poniedziałek, 15 grudnia 2014

BIEGNIJ FORREST...

Fot. z sieci :)
To będzie tydzień tematyczny... codziennie podam Wam jakieś GŁUPIZMY. Zacznijmy od definicji: GŁUPIZMY - czyli mądrości Forresta Gumpa. To jeden z moich ulubionych filmowych bohaterów (powieści nie miałam okazji przeczytać). Żył tak, aby nie krzywdzić innych i w swej naiwności żył naprawdę szczęśliwie. Oczywiście film jest bardzo przerysowany, ale mimo to miał na mnie bardzo duży wpływ. Za każdym razem gdy go oglądam, to zawsze odnajduję dla siebie jakieś nowe przesłanie, zaś przez kolejnych kilka dni jestem pozytywnie naładowana. Mam nadzieję, że Was przez ten tydzień również pozytywnie naładuję. Dobry nastrój przed świętami się przyda.

Pora zatem na pierwszy z owych głupizmów: "Większość ludzi, póki ma usta zamknięte, nie sprawia wrażenia głupków" - no i co (?), to wcale nie jest głupie spostrzeżenie, właściwie powiedziałabym, że to wielka mądrość. No i tu się zaczynam zastanawiać, czy dobrze robię, że piszę? To też pewna forma przekazu jak mowa, nawet gorsza, bo mowa jest ulotna, a tu czarno na białym wszystko pozostaje dla potomnych. Może lepiej się za dużo nie zastanawiać, bo mi się jeszcze odechce? Póki co ten literacki ekshibicjonizm pomaga mi walczyć z moimi demonami z przeszłości (oczywiście, że takie demony gdzieś wokół mnie krążą, ale już dawno nie podlatują za blisko, bo się mnie boją). Gdy jeszcze nie potrafiłam sobie z nimi poradzić miałam czasem ochotę wszystko rzucić i biec (niestety nie dla mnie długie dystanse, bo kolka mnie łapie już po pierwszym kilometrze). No i może dzięki kolce, skoro nie mogłam uciekać, to musiałam zacząć rozwiązywać problemy, które mnie dogoniły.  Mimo wszystko zawsze Forrestowi zazdrościłam tego jego biegu życia, który zaczął się nie wiadomo dlaczego i skończył: ot tak. Pamiętacie ten motyw?
Fot. z sieci :)
"Tego dnia, tak bez przyczyny, postanowiłem trochę pobiegać. Pobiegłem do końca drogi, a kiedy tam dotarłem, pomyślałem, że pobiegnę na koniec miasta. A kiedy tam dotarłem, pomyślałem sobie, że przebiegnę przez hrabstwo Greenbow. A skoro dotarłem aż tak daleko, dlaczego miałbym nie przebiec przez cały stan Alabama? Tak właśnie zrobiłem. Przebiegłem przez Alabamę. Bez żadnego powodu. Po prostu biegłem dalej. Dobiegłem do oceanu. Pomyślałem, że skoro przebiegłem taki szmat drogi, to równie dobrze mógłbym zawrócić i biec dalej. Kiedy dotarłem do drugiego oceanu pomyślałem, że skoro jestem aż tutaj, to mógłbym równie dobrze zawrócić i biec z powrotem. Kiedy się zmęczyłem, szedłem spać. Kiedy zgłodniałem, jadłem. Kiedy musiałem pójść do... no wie pani... to szedłem."

Nie mogłam się oprzeć musiałam to zacytować jak również słynny dialog, który się pojawił, gdy nagle w trakcie owego biegania Forrest stanął:

– Cicho! Coś powie...
– Jestem zmęczony. Chyba pójdę do domu.

... i poszedł ;-) Zobaczcie jakie wszystko dla niego było proste, nie kombinował, nie mataczył. Wszystko co robił starał się robić jak najlepiej, z całego serca i mimo, że Jego IQ było znacznie niższe od przeciętnego, to miał w życiu wiele szczęścia. Może to jest sposób na życie, pracę, naukę, biznes: bądź dobry i staraj się dobrze wykonywać swoją pracę. Nieważne czy pracujesz u kogoś, czy u siebie. Nieważne czy właśnie sprzątasz swoje mieszkanie, czy wykonujesz kolejne zlecenie, czy się uczysz. To co robisz wykonuj najlepiej jak potrafisz. Wiem, że to utopia, ale pomarzyć zawsze można.

Wiecie, że dziś obchodzę blogową miesięcznicę, dziś zaczynam drugi miesiąc pisania :-) dziękuję "czytaczom" mobilizujecie mnie do pisania, które staje się powoli moją pasją.
 No i dodam, że dziś wyprasowałam zasłony i firany, i zgodnie z filozofią Forresta zrobiłam to najlepiej jak tylko potrafię.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz