poniedziałek, 1 grudnia 2014

CZAS NA ZMIANY

Fot. Aga Krzywoń
CZAS NA ZMIANY - na ilu plakatach wyborczych widzieliście taki napis? Ja na wielu, to hasło tak popularne, że nie tylko politycy je używają. Cały czas się sprzedaje na różnego rodzaju ulotkach. Dziś i ja po nie sięgnęłam. Mam nadzieję, że zmieniona szata graficzna Wam przypadła do gustu. Jak typowa kobieta cieszę się gdy można coś pozmieniać. W naszym pokoju od porodu przemeblowanie robiłam już chyba 10 razy. Co chwilę dokupuję coś co ozdobi ściany, spowoduje, że poczuję się
w domu przytulnie. Teraz już nikt niczego mi nie zabrania i mogę realizować swoje pomysły. Przedtem, to było przedtem, wszędzie opór, wszystko na nie. Wszelkie zmiany nie były mile widziane. Nawet na wakacjach przez 10 lat małżeństwa byłam tylko raz, ale tylko dlatego, że wygrałam dwuosobową wycieczkę do Egiptu (tak, cuda się zdarzają). Cieszę się niezmiernie, że te czasy już dawno minęły. Moja prywatna Fabryka Marzeń dziś otworzyła swoje podwoje. Dlatego też z tej okazji przybrałam nowe barwy, jak Wam się podobają? Dodam, że zmiana szaty graficznej cieszyła mnie co najmniej tak, jakbym kupowała nową sukienkę. Dziś czas ucieka mi nieubłaganie, na dodatek Alan nie jest łaskawy i się obudził, i bawi się w kojcu. 40 minut ponownego usypiania i się poddałam. No cóż, może on też od dziś wprowadza zmiany? Oby nie, bo inaczej nie będę miała czasu na blogowanie, a to już powoli zaczęło mnie wciągać jak narkotyk. Dziś więc krótko (mam nadzieję, że darujecie) pierwsze zmiany wprowadzone, nowa szata, nowa społeczność na FB, no i nowy rozdział
w moim życiu, bo to coś nowego.
Nawet Alan zaczął właśnie teraz inaczej pod nosem mruczeć A-DA A-DA, przedtem było samo DADADA. Może by tak jutro jakieś przemeblowanie zrobić?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz