poniedziałek, 29 grudnia 2014

GEN 5-HTT

Naukowcy namierzyli gen szczęścia. Nazwali go wdzięcznie 5-HTT. Już wiem dlaczego zatem jestem szczęśliwa, u mnie po kilkudziesięciu latach życia ten gen po prostu nareszcie dorósł do odpowiednich rozmiarów. Już widzę jak w przyszłości przyszli rodzice będą zarządzać długością tego genu. Teraz trochę wytężmy wyobraźnię, jest rok 2114 na świecie panuje szczęście. Ludzie się uśmiechają nie narzekają, to dzięki 5-HTT, który
u każdego jest odpowiednio stymulowany... no wiem, wiem... znowu mnie poniosło. O genie 5-HTT możecie sobie poczytać TUTAJ.

 
Fot. z albumu rodzinnego
Mnie póki co szczęście nie opuszcza i chyba lepiej nie myśleć o tym skąd się ono bierze. Ważne, że jest.
Gen nie gen... grunt, że jakoś z Alanem w miłej atmosferze mija nam kolejny dzień.
Mnie znowu wzięło mnie na robótki i... dokończyłam to co zaczęłam przed niedzielą. W sobotę dwa dni temu pokazywałam Wam odnowioną szafkę na książki, dziś do zestawu dodałam jeszcze cudem odnalezione krzesełko i kilka ramek. Uzupełniłam też zdjęcia w poście ZRÓB TO SAM(a), teraz zestaw mola książkowego zaczyna się jakoś prezentować, tym bardziej, że książeczki nareszcie wylądowały na półce. Alan ma już całkiem spory księgozbiór. Teraz nic tylko czytać. Mam nadzieję, że polubi czytanie, no ale jak wiadomo wszystko zależy od tego czy go nim zarażę.
Przy okazji trudno nie wspomnieć tu o akcji CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOM. Mamy "Pierwszą Książeczkę Mojego Dziecka" Alan sam po nią często sięga. Bardzo się sprawdza, ale niestety wcale nie usypia. Dziś oczywiście moje ukochane Dziecko towarzyszyło mi do 23.30, jak tak dalej pójdzie to zamiast czytać, nauczę go pisać :-)

2 komentarze:

  1. Odnowienie biblioteczki także chodzi mi po głowie.Wybrałam juz kolor: będzie biała.Aktualnie jest w kolorze 'sosny" al eprzestała pasowac do reszty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli szukasz pomocnika, to: Polecam się! :-)

      Usuń