niedziela, 21 grudnia 2014

NAUKA - FORREST 7

Fot. z sieci :)
Od najmłodszych lat, a nawet od pierwszych dni, a może nawet jeszcze wcześniej zaczynamy uczyć się życia. Naszymi nauczycielami i mistrzami od pierwszych dni są nasi rodzice, czy opiekunowie. To od nich czerpiemy pierwsze mądrości. Dobrze jeżeli trafimy na takich którzy zaciekawią nas światem i rozbudzą chęć zdobywania wiedzy. Dobrze jeżeli pokazywać będą piękny i ciekawy świat, bo dziecku nie ma co serwować momentów pełnych zgrozy. Warto pamiętać o tym, że jeżeli opiekujemy się Maleństwem, to mamy duży wpływ na jego przyszłość i psychikę. To bardzo duża odpowiedzialność. Często to co usłyszymy i nauczymy się w dzieciństwie towarzyszyć nam będzie w dorosłym życiu. Zerknijcie na cytat ze zdjęcia, może ten kolejny głupizm Forresta jest mocno przerysowany, ale tak to właśnie wygląda. Nauka z dzieciństwa nie idzie w las. Każdy rodzic, czy opiekun ma inny styl wychowania. Ja osobiście nie lubię gdy Alan płacze, właściwie robię wiele, by do płaczu nie dopuścić. Póki co Alan jeszcze tego faktu nie wykorzystuje, ale nie wiem co zrobię, gdy zacznie płakać w celu wymuszania czegoś. Nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Uczę się macierzyństwa i Alana. Nie jestem idealna, ale wiem na jakiego człowieka chciałabym wychować mojego Syna. Lat już mam sporo,
a życie wciąż mnie zaskakuje, wciąż poznaję coś nowego i to jest piękne, że codziennie mogę powiedzieć, że czegoś nowego się nauczyłam. Nieważne, że nie znam się na całkach, astronomii, czy nutach. Potrafię za to bez kalkulatora dodawać, odejmować, mnożyć, dzielić (w słupkach - pamiętacie jak się to robi?), pewnie kilka dodatkowych matematycznych umiejętności jeszcze posiadam. Lubię oglądać gwiazdy i w ciepłą letnią noc mogłabym się godzinami wpatrywać w niebo (na szczęście nie mieszkam w centrum olbrzymiego miasta, więc mogę sobie na takie widoki pozwolić). Lubię słuchać muzykę, lubię śpiewać, a nawet czasem ogniskowo zagrać na gitarze, choć na nutach się nie znam
i to jest piękne, nikt mi tego nie odbierze. Nikogo jednak nie zmuszam do tego, by polubił to co ja lubię.  Nie ma takiej możliwości, by znać się na wszystkim i nie ma co udawać takiego wszystko-znającego i posiadającego zdanie na każdy temat. Od takich ludzi strzeż mnie Boże. Wolę takich, którzy powiedzą, że się na czymś nie znają, ale że chętnie temat zgłębią. No i tu nadeszła pora na ostatni głupizm (tak, dziś kończę moją tygodniową przygodę z Forrestem): "Ludzie twierdzą, że Ziemia jest okrągła. Ale jak nie chcesz, wcale nie musisz im wierzyć." Oczywiście, że nie musisz wierzyć, ale nie zmuszaj innych, by byli Twoimi wyznawcami.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz