sobota, 6 grudnia 2014

PIERWSZY MIKOŁAJ

Fot. K.Przybylski
No i się doczekaliśmy. Dziś Alan po raz pierwszy zobaczył się
z Mikołajem :-) jak myślicie jaka była reakcja? Zrobił wisielczą minę i od moich rąk nie chciał się odczepić, ale... zdjęcie na kolanach u Mikołaja będzie! Sprytna Mama,
posadziła Alanka na swoją rękę, rękę położyła na kolanie Mikołaja i Alan nawet nie zapłakał. Ciekawe czy Mikołaj był zadowolony? Fotek niestety jeszcze nie mam, bo te z Mikołajem robiła koleżanka z pracy i podeśle je najwcześniej jutro. Jak dojdą to zamieszczę, obiecuję. Najważniejsze, że Alan nie płakał.
                                                                 

Właściwie to jestem z Alana bardzo dumna, kilka razy robił podkówkę, ale jakoś udało się
i  po jakimś czasie spodobał mu się pokój zabaw i kulki, które czekały na najmłodszych. Zresztą widać to na załączonych fotkach. W sumie muszę przyznać, że mnie się kulki też bardzo spodobały, nigdy wcześniej w takim basenie nie nurkowałam ;-) Dziś jak nigdy, trochę więcej zdjęć z tego jakże radosnego dnia.



Fot. z albumu rodzinnego

Fot. K. Przybylski

Fot. z albumu rodzinnego

Fot. z albumu rodzinnego
Wczoraj prosiłam Mikołaja o dwa sprawne samochody, połowę sukcesu już mamy, Alan dostał sprawny, drewniany - ekowóz policyjny. W garażu zmian nie zauważyłam.
Fot. z albumu rodzinnego
No to na koniec dodam, że Alan dostał jeszcze dużo pysznych słodyczy, ale jako Matka Polka muszę stać na straży tego co je niespełna roczne dziecko, więc się poświęcę :-))) cóż słodycze zmarnować się nie mogą, cukierki i pomadki zawisną na choince, ale batoniki i czekolady sprawią, że mamowe mleko będzie lepiej smakowało, bo będzie słodsze. Widzicie jak się musimy poświęcać, gdyby był Tatuś, to jemu poszłoby w boczki.
No cóż... naprawdę pełne poświęceń jest życie Singiel Mamy ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz