sobota, 27 grudnia 2014

ZRÓB TO SAM(a)

Między świętami postanowiłam zrobić coś, co już kilka dni temu w myślach odłożyłam jako postanowienie noworoczne. Niestety dużo spraw tak zaszufladkowałam w tych swoich myślach, zatem nie ma co odkładać czas brać się do pracy, przynajmniej w nowym roku będzie mniej do zrobienia. Pamiętacie szafkę, którą Wam pokazałam 11 grudnia
w poście: MOJE GNIAZDO - DEKORUJEMY no to nadeszła wreszcie pora, by pokazać tę szafkę w nowej odsłonie:



Gdy nie macie pięknych mebli, ale zalegają Wam na strychach stare klamoty, to może warto im się przyjrzeć. Ja znalazłam szafkę, która była kupiona ponad 30 lat temu w prezencie dla mnie, mam więc do niej sentyment, bo to półeczka z dzieciństwa. Swoje lata świetności ma już za sobą, ale meble z duszą zawsze warto próbować odnowić. Mogę dodać, że technik jest pełno ja wybrałam malowanie i naklejanie. Co mi było potrzebne? Papier ścierny, farba, pędzel, folia samoprzylepna i trochę czasu. Pisząc trochę czasu miejcie go trochę więcej (w zapasie) bo zawsze wydaje nam się, że coś pójdzie szybciej,
a potem okazuje się jak zawsze :-) bo jak coś chce się dobrze zrobić, to na czasie nie wolno oszczędzać. To reguła którą warto się kierować w życiu.
Dziś zatem wpis inny niż zwykle, bowiem czeka Was mały poradnik - fotoreportaż typu: zrób to sam(a).

Zaczęłam od takiego stanu:



Potem było szybkie szlifowanie papierem ściernym i nałożenie pierwszej warstwy farby:

















I tu niestety zatrzymał mnie czas - pora na wysychanie :-) mnie się dłużyło, bo gdy coś się zacznie, to chce się skończyć jak najszybciej, tym bardziej, że oczyma wyobraźni miałam już poukładane książeczki na nowej Alankowej szafce. Gdy po dwóch godzinach nałożyłam kolejną warstwę i znowu odczekałam swoje, wzięłam się za naklejanie folii ozdobnej d-c-fix, która ma też chronić wierzch szafki, przed zadrapaniami. Wybrałam motyw w znaczki.











Nie wiem jak Wam się podoba, ale mnie efekt zadowolił, tym bardziej, że już zaczynam myśleć co jeszcze okleję folią, by zrobić przyjazny kącik mola książkowego. Kilka ramek na zdjęcia jeszcze znajdę, no to mam już coś na początek. Tymczasem na koniec, lekko udekorowana stara - nowa szafka z Alanem w tle, który mi dziś cały dzień kibicował:




Warto było? No jak nie jak tak :-) Jedna rzecz do zrobienia w nowym roku mniej. No to jeszcze tylko dodam, że to dziecinnie proste!

* dodane w poniedziałek 29 grudnia, tak się rozkręciłam, że jeszcze stare krzesełko od szafy znalazłam i kilka ramek dorobiłam i.... tym sposobem mam całkiem miły oku komplet:








Teraz jeszcze muszę wygospodarować miejsce na kącik mola książkowego, no i trzeba kilka zdjęć do ramek wywołać :-)




4 komentarze:

  1. Dzięki Biedronka, mam nadzieję, że nie tylko będzie wyglądać, ale też będzie nam dobrze długo służyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień dobry, poszukuję tego zestawu mebelków do kupienia. Mam do niego sentyment z dzieciństwa i chciałabym dla dzieci. Z całego kompletu ostał mi się tylko stołeczek :) Najbardziej zależy mi na półce i stoliku. Czy mogę "pożyczyć" zdjęcie z bloga dla ułatwienia poszukiwań?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też mój zestaw z dzieciństwa. Pamiętam, że miał nawet jakieś naklejki, chyba z pieskami. Oczywiście częstuj się zdjęciami.

      Usuń