sobota, 24 stycznia 2015

WITAMINA D3 i HORMON SZCZĘŚCIA

Fot. z albumu rodzinnego
Dziś sobota, więc trochę lajtowo - weekendowo - tym bardziej, że przed godziną 9.00 rano odrobiona byłam z pracami "sobotnimi". Powód prozaiczny - ksiądz po kolędzie wpadł do nas przed południem. By zdążyć z porządkami na jego wizytę, już wczoraj wieczorem rozpoczęłam sobotnie prace domowe, które zwykle wykonuję co tydzień. Dziękuję za taką mobilizację, dzięki temu dzień minął spokojnie, mimo, że pojawili się niezapowiedziani goście. No ale nie o tym miałam pisać.
Dajecie swoim dzieciom witaminę D3? Bardzo dobrze, ja też daję (Ps. zapytajcie lekarza czy może wypisać krople na receptę, te bez recepty kosztują przynajmniej 25 zł, a te z receptą około 4,00 zł). Ostatnio Przyjaciółka dietetyczka, o ta: Monika Selimi uświadomiła mi, że dorośli mają również niedobór tej witaminy i że warto sobie ją serwować. Trochę mnie to zaintrygowało, poszperałam tu i tam i... eureka - postanowiłam się tą witaminą szpikować.  Warto też zadbać w takie dni o poziom "hormonu szczęścia", czyli serotoniny. Tylko czy moje ciało to wytrzyma? Ilość szczęścia i tak póki co wciąż u mnie jest na wysokim poziomie, no ale z drugiej strony: szczęścia nigdy za wiele. Chcecie wiedzieć jak zwiększyć poziom serotoniny u siebie - proszę bardzo, zerknijcie na ten artykuł: Pięć naturalnych sposobów na zwiększenie poziomu serotoniny. Niewątpliwie witamina D3 i serotonina to super zamienniki, dla tych co mają ubogie portfele - bo zastąpią nam teraz gdy za oknami zimno i pochmurno - zimowy wyjazd do ciepłych krajów. Wiadomo, że gdyby można było wyjechać, to oczywiście bym z tego skorzystała, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Słońce oczywiście naturalnie nam dostarcza do ciała witaminę D3 i HORMON SZCZĘŚCIA - im więcej kąpieli słonecznych, tym więcej zgromadzi ich nasz organizm. O tej porze roku słońca niestety jak na lekarstwo, gdy tylko zatem wyjdzie to starajcie się korzystać z takiej sytuacji :-) w innym wypadku pozostanie wycieczka na... zakupy - po szczęście - do apteki :-)

Ps. Ten artykuł również polecam tym, których temat zaciekawił: SŁOŃCE DLA ZDROWIA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz