środa, 28 stycznia 2015

IDĘ SPAĆ

...tak miałam zrobić koło 22.00, gdy Alan nareszcie usnął przy piersi - nie wstawać i spać. Ale przyciąganie do klawiatury i monitora było o dziwo silniejsze. Bo jak tu zasnąć czując, że czegoś się nie zrobiło? Z jednej strony ciągnie mnie do łóżka, z drugiej do wysłużonego biurka. Na dodatek dziś mam lekkie senne załamanie, bo marzy mi się choć jedna w pełni przespana noc, a tu kicha. Gdyby na przykład jeszcze trzecia osoba kroczyła z nami przez życie (w sensie Tata dla Alana), to dziś wzięłabym sobie nocne wychodne. To znaczy zabrałabym poduszkę i kołdrę, i poszła się nareszcie porządnie wyspać do pokoju obok, nie martwiąc się o Syna.
No dobrze, nie narzekam, sama w pełni świadomie wybrałam stan w którym jestem, czyli: singlowanie. Zatem i dziś będzie bez zmian, czyli, gdy już się położę to przed snem jak mantra będę sobie powtarzać: "Śpisz krótko - więc śpij intensywnie". Alan niestety jeszcze co jakiś czas robi mi nocną pobudkę, ale przecież kiedyś to minie.

Tak więc nie pozostaje nic innego jak cieszyć się możliwością jakiegokolwiek snu, niech będzie płytki i przerywany, ale niech będzie na tyle intensywny, bym się wyspała.

Koniec tego tematu, dziś mam Wam do przekazania coś bardzo ważnego, oto  10 ważnych zasad wychowywania dzieci według Janusza Korczaka.

Nie tylko Was do nich odsyłam (bo nie każdy kliknie w link), ale nawet je przytoczę, bo to zasady, które na moim osobistym blogu chcę mieć zapisane. 


1. Nie oczekuj, że twoje dziecko będzie takim, jakim ty chcesz żeby było. Pomóż mu stać się sobą, a nie tobą.

2. Nie żądaj od dziecka zapłaty za wszystko, co dla niego zrobiłeś. Dałeś mu życie, jak on miałby ci się odwdzięczyć? Ono da kiedyś nowe życie, a jego dziecko następne.

3. Nie mścij się na dziecku za swoje krzywdy, żebyś na starość nie jadł suchego chleba. Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz.

4. Nie patrz na jego problemy z wysoka. Życie daje każdemu według jego sił i możesz być pewien, że dla niego jest ono tak samo ciężkie jak dla ciebie, a może nawet i cięższe, gdyż nie ma jeszcze doświadczenia.

5. Nie poniżaj!

6. Nie zapominaj, że najważniejsze spotkania człowieka to spotkania z dziećmi. Zwracaj na nie więcej uwagi — nigdy nie wiemy, kogo spotykamy w dziecku.

7. Nie zamęczaj się, jeśli nie możesz czegoś zrobić dla swojego dziecka. Po prostu zapamiętaj: dla dziecka zrobiono za mało, jeśli nie zrobiono wszystkiego, co było możliwe.

8. Dziecko to nie tyran, który zawładnie całym twoim życiem. To nie tylko ciało i krew. To drogocenna czara, którą życie dało ci do ochrony i rozpalenia w niej twórczego ognia. To uwłaszczona miłość matki i ojca, u których będzie rosnąć nie „nasze”, „własne” dziecko, ale dusza przekazana na przechowanie.

9. Naucz się kochać cudze dziecko. Nigdy nie wyrządzaj mu tego, czego nie chcesz, by robiono twojemu.

10. Kochaj swoje dziecko takim, jakim jest — nieutalentowane, nieudane, dorosłe. Będąc z nim ciesz się! Chwile z dzieckiem to święto, które jeszcze u ciebie trwa.

Tego komentować nie trzeba.

Na koniec mam jeszcze dla Was wielce wymowny rysunek, który "ukradłam" z profilu FB mojego najulubieńszego profesora ze szkoły średniej, którego serdecznie pozdrawiam, jeżeli przeczyta to co napisałam :-)




Ciekawa jestem jacy Wy jesteście w takiej sytuacji? Ciekawa jestem jaka będę ja? Myślę, że tak zwane bezstresowe wychowanie ominę szerokim łukiem, ale gdy trzeba będzie, to będę jak lwica. No i teraz już mogę iść spać czując, że po raz kolejny udało mi się zapisać kilka myśli. Dobranoc!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz