poniedziałek, 26 stycznia 2015

NIEWINNE KŁAMSTWA

Dziś Alan pokazał mi swoją nową "sztuczkę". W czasie gdy mu podawałam obiad, na słowa przywołujące jego uwagę: "Alan jemy" - nie chciał odwrócić do mnie główki, wręcz przeciwnie, dawał mi werbalnie do zrozumienia, że nie może teraz patrzeć w moim kierunku i na dodatek jeść, gdyż jest bardzo zainteresowany kolorem ściany, którą właśnie oglądał. Jakoś trudno mi było w to uwierzyć, bo nawet mucha na tej ścianie nie siedziała, co więc przykuło tak Jego uwagę? Pomyślałam: mój mały dorastający chłopiec zaczyna kombinować. To przecież takie małe kłamstewko wskazujące, że ściana jest wielce interesującym obiektem. W sumie to chyba dobrze, że trochę kombinuje, bo amerykańscy naukowcy twierdzą, że jest to zaiste oznaką inteligencji. Trudno Wam w to uwierzyć? A jednak - możecie sami o tym poczytać, co prawda w publikacji sprzed 5 lat, ale w tym temacie to chyba nic się nie zmieniło:
NIECH DZIECKO KŁAMIE. BĘDZIE INTELIGENTNIEJSZE.

Ciekawy artykuł, prawda? Jeżeli macie dziecko, to teraz przy każdym wymyślonym kłamstwie Waszej pociechy, będziecie na nią patrzeć inaczej. Być może nawet niektórzy będą pękać z dumy, że dziecko ma wybujałą wyobraźnie. Tylko pamiętajcie, że każdy kij ma dwa końce, zatem w pewnym momencie trzeba zacząć tłumaczyć dziecku jak postępować w życiu, co jest dobre, a co złe.
Co do zupy... to nie martwcie się zjadł ze smakiem, gdy tylko skusił się na pierwszą łyżeczkę, na szczęście nie jest niejadkiem.

Z ciekawostek z życia wziętych.

Fot. z albumu rodzinnego
W czasie przebierania zdjęłam Alanowi buciki, znalazły się one w zasięgu Jego ręki, zatem wziął jeden z nich ochoczo do ręki, by się nim trochę pobawić. Odruchowo powiedziałam: buta nie jemy - więc co na to moje 13 miesięczne dziecko? Oczywiście od razu buta skierowało w kierunku buźki. Jakaż była zabawa, gdy ja buta odciągałam od Jego ust, a on go przyciągał. Śmiechu co niemiara i 3 minuty super zabawy bez zabawki. Przekorne to moje dziecko, przekorne :) ten fakt zapewne nie raz wykorzystam.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz