czwartek, 1 stycznia 2015

PRIORYTETY


Fot. z albumu rodzinnego
Życie jest zadziwiające. Jak bardzo można się zmienić w ciągu roku. Dziecko zmienia priorytety. Teraz to czego nie dostrzegałam przez lata, jest mi dużo bliższe. Po pierwsze okazuje się, że sen wcale nie jest najważniejszy. Od ponad roku nie przespałam całej nocy
i jakoś funkcjonuję. Po drugie wychodzę często na spacery, czego nie doświadczałam wcześniej, bo niby z kim miałam wychodzić? Trwałam w zaklętym kręgu: mąż (który spacerów nie tolerował, wyjść z domu zresztą też nie), praca i dom... mąż, praca, dom i tak w kółko. Teraz wiem, że to przyjemne, znowu dostrzegam przyrodę, znowu bywam wśród bliższych
i dalszych sąsiadów. Po trzecie znowu spotykam się z Przyjaciółmi i okazuje się, że moi Przyjaciele tolerują również Alana, dla nich też priorytety się zmieniły, a zmienili je nie tylko dla mnie, a dla nas. Po czwarte myślę o przyszłości bardzo pozytywnie. Marzę, planuję, ale też działam, bo wiem, że muszę sama zadbać o przyszłość swoją i Syna. Po piąte nawet gdy w domu wykonuję jakieś prace w moment potrafię je przerwać dla Alana, gdy widzę, że mnie potrzebuje. Pewnie tych punktów mogłabym jeszcze sporo znaleźć, ale na początek wyliczanki tyle ich wystarczy. Każdy z tych punktów wiąże się z dzieckiem, teraz on wiedzie prym w moim życiu. Mam nadzieję, że moje podejście się nie zmieni i zawsze będę miała dla niego czas: na zabawę, na rozmowę, na naukę, na przytulanie, na spacery. 


Fot. z albumu rodzinnego

W noc Sylwestrową mieliśmy gości - Alan oczywiście po raz kolejny udowodnił jaki potrafi być towarzyski. Przyjechała do nas sympatyczna rodzina w składzie 2+2, czyli Rodzice plus dwójka Synów. Zapatrzyłam się na nich, tak pięknie wychowują chłopaków. Reagują gdy coś się dzieje dobrego lub złego, chwalą lub tłumaczą dlaczego jest im przykro i dlaczego jakieś zachowanie się im nie podoba i wszystko ze stoickim spokojem. Mam nadzieję, że też tak potrafię. Może jutro będzie mała relacja z tej bardzo pouczającej i miłej sylwestrowej nocy.


Teraz jeszcze słów kilka o postanowieniach noworocznych, dodam, że takie postanowienia możecie sobie stawiać w dowolnej porze roku, wcale nie trzeba z tym czekać na sylwestrową noc. Ale jeżeli chcecie coś faktycznie w życiu zmienić to działajcie. Nic się samo nie zrobi. No to pora na kilka wskazówek od fachowców: JAK ZAPLANOWAĆ ROK PEŁEN SUKCESÓW? Klikajcie i czytajcie, ja mogę dodać od siebie jeszcze jedną wskazówkę, nawet gdy coś nie wychodzi, to nie powód, by się załamywać, próbujcie do skutku, bądźcie jednak kreatywni i elastyczni - tu za przykład daję punkt trzeci z podanego artykułu: WPISZ SWOJE CELE:

...Cel typu: „w maju 2015 mój były chłopak zostawia swoją dziewczynę i wraca do mnie” nie jest zupełnie zależny od ciebie więc lepiej zamienić to na:
„w maju 2015 jestem w szczęśliwym związku z mężczyzną który jest (wpisz konkretnie jaki), traktuje mnie (wpisz jak), wygląda (napisz jak byś chciała aby wyglądał) i czuje się z nim (napisz jak chcesz się przy tym człowieku czuć)..."
Powodzenia zatem życzę w wyznaczaniu sobie nowych celów, zdobywajcie je i nie zrażajcie, bo nie wszystko łatwo przychodzi. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz