piątek, 16 stycznia 2015

PRZYJAŹŃ BEZ FOCHA

Znacie to?
Boże chroń mnie przed przyjaciółmi,
przed wrogami obronię się sam.
                                                         [Orwell]

Jak się cieszę, że mnie to nie dotyczy, bo przestałam spędzać czas z niewłaściwymi ludźmi. Nie zgadzam się zatem z tym stwierdzeniem. Otaczaj się szczerymi ludźmi, nie każdy musi być Twoim Przyjacielem, na to miano powinni zasługiwać wybrańcy - dopiero wówczas to stwierdzenie nie będzie trafne.

Dziś z Alanem odwiedziliśmy pierwszego kumpla mojego Syna. Pierwszego, bo poznali się po urodzeniu na sali poporodowej, gdzie niektóre kobiety przebywają maksymalnie do kilku godzin po urodzeniu, potem je przewożą do wolnych sal, co powoduje, że zwykle są rozdzielane. Właśnie tam poznałam Przyjaciółkę. Tych kilka wspólnych chwil sprawiło, że gdy nagle nas rozdzielono, to Ona postarała się, by pielęgniarka podała mi jej numer telefonu. Czytała mi w myślach, bo chciałam zrobić to samo. Od tamtej pory dbamy o tę naszą szpitalną Przyjaźń. A to przecież nie takie proste, bo:

Przyjaźń to nie tylko wspaniały prezent,
lecz także ustawiczna praca.
                                      [Ernst Zacharias]
Wiecie jak jest, czas goni jak szalony, szczególnie przy dziecku. Jednak jeżeli coś zaiskrzy, to starasz się mimo szalonego tempa życia znaleźć czas na pielęgnację tego, co mogłoby szybko się zakończyć. Czy macie takich Przyjaciół, którzy zawsze nimi będą, mimo wszystko? Do których Was ciągnie? Jeżeli tak to dbajcie o takie związki. Ciekawa jestem czy Alan i Karol zostaną Przyjaciółmi? Wszystko ku temu sprzyja, bo z Mamą Lolka (to pieszczotliwy skrót od Karolka) lubimy się spotykać. Rozmowy, które przeprowadziłyśmy,
a było ich naprawdę wiele, bardzo nas budują. Nie wytykamy sobie naszych wad, tolerujemy się takimi jakie jesteśmy, choć na wiele spraw mamy przeróżne poglądy. Właśnie na tym to polega: rozmawiać, a nie strzelać fochy. Przyjaźń, to też nie jest codzienny kontakt. Czasem często się kontaktujemy, czasem długo jest cisza, ale cisza to nie powód do obrażania się na siebie. To wszystko jest naturalne, takie jak powinno być. Właściwie, mimo różnych zawirowań i czasem ciężkich tematów rozmów, spotkaniom towarzyszy spokój i radość. Jeżeli właśnie tak się czujecie w czyimś towarzystwie, to ta osoba zasługuje na miano Przyjaciela.

Jak się pewnie domyślacie Alan i Karol urodzili się tego samego dnia (Karol 3 godziny wcześniej), razem z Jego Mamą trudno nam było przeżyć myśl o tym, że imprezy urodzinowe będą robić w tym samym czasie i... mamy pomysł, w okolicach 22 czerwca będziemy im wyprawiać wspólne PÓŁURODZINY - ciekawe jak nam ten pomysł wypali, pierwsza taka impreza będzie w tym roku. 


Pora przedstawić pretendentów do miana Przyjaciół od pierwszego dnia życia. Alana już znacie, oto Karolek i ich zdjęcia z pierwszego spotkania po wyjściu ze szpitala, a działo się to już wiele miesięcy temu (fot. Aga Krzywoń):






A to z dziś, rosną chłopaki :-)







Póki co się tolerują, choć raczej są indywidualistami. Zabawy grupowe są dopiero przed nimi, taki wiek.

Na koniec odwieczne pytanie: czy mężczyzna może być Przyjacielem kobiety? Tak, Marcin pozdrawiam :-)


Ps. Oczywiście pozdrawiam Tatę Karolka, który nasze schadzki toleruje, a nawet chętnie nam towarzyszy oraz całą  rzeszę moich cudownych Przyjaciół, których tu z imienia wymieniać teraz nie będę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz