poniedziałek, 16 lutego 2015

KOŁYSANKA DLA OKRUSZKA

Alan nadal nocami się budzi, trochę choroba, trochę zęby dają się we znaki, więc dziś by zasnął robiłam wszystko, nawet mimo chrypiącego głosu mu nuciłam kołysankę dla okruszka. Poznałam ją dopiero gdy urodził się Alan, gdy nocami zaczęłam słuchać Baby Radio, kiedy idą same utulanki i kołysanki. Dziś mi się ona przypomniała, bo pierwszy raz od dawna ubrałam Alanowi spodnie na szelkach ;-) Znacie ją? Słowa są proste i piękne:

Kołysanka dla Okruszka

Fot. z albumu rodzinnego
Królu mój, Ty śpij, Ty śpij a ja
Królu mój, nie będę dzisiaj spał.
Kiedyś tam, będziesz miał dorosłą duszę,
Kiedyś tam, kiedyś tam…
Ale dziś jesteś mały jak okruszek,
Który los rzucił nam.
Skarbie mój, Ty śpij, Ty śpij a ja,
Skarbie mój, do snu Ci będę grał.
Kiedyś tam, będziesz spodnie miał na szelkach,
Kiedyś tam, kiedyś tam…
Ale dziś jesteś mały jak muszelka,
Którą los zesłał nam.

Ciekawe, czy kiedyś poznam dorosłą duszę Alana? A czy z mojej dorosłej duszy jestem zadowolona? A Wy ze swojej jesteście zadowoleni? No to sobie teraz przez chwilę pokontemplujmy, możecie nawet śpiewać :-) słowa już znacie.



Coraz częściej się zastanawiam jak moja dorosła dusza poradzi sobie z powrotem do pracy. Kiedyś byłam pracoholikiem, a teraz będę chciała jak najszybciej wracać do domu, bo moja dusza i myśli będą pewnie krążyć wokół Alana. Ciekawe jak szybko nad tym zapanuję? Dziś sobie pomyślałam, że choroba, która spowodowała, że żłobek został o kolejne 2 tygodnie przesunięty wcale mi tak bardzo nie przeszkadzała. Wszyscy byli na swoim miejscu. Wkrótce Alan znowu zacznie żłobkową przygodę, a ja chyba znowu stresa dostanę. Na szczęście zaplanowałam sobie, że w czasie gdy Alan będzie w żłobku to ja nadrobię różne zaległości począwszy od domowych, po towarzyskie. Trzeba będzie czymś: zająć się i zająć buszujące po głowie myśli. Pewnie kiedyś to minie, pewnie wtedy gdy będę widziała, że Alan bez stresa idzie do żłobka.
Dobrze mi było przez ostatnie półtorej roku. Zadbałam o spokój, a reszta mimo różnych trudności sama się jakoś ułożyła. Na wszystko przychodzi odpowiednia pora i czas. Najbardziej chyba jednak przeraża mnie fakt wczesno-porannego wstawania. Odzwyczaiłam się, Alan też rano lubi sobie "doleżeć", więc gdy przyjdzie nam zrywać się przed 6.00, to nie mam pojęcia jak to będzie. Może się przestawimy. Może dzięki temu wpisy tu na blogu będą też o bardziej ludzkiej porze. Cóż, trzeba będzie zainwestować w pogodną zegarynkę, która nie zrywa na równe nogi, tylko budzi spokojnie.

Ps. Pozdrawiam tych co czekają z zaśnięciem do publikacji. Wiem, że są takie osoby - wielki szacun!



9 komentarzy:

  1. Czas tak szybko biegnie, że ani się oglądniesz jak synek będzie dorosły. Zanim to się jednak stanie to przejdziesz przez wiele etapów z Jego życia począwszy od wczesno - szkolnych do nastoletnich buntów. Zarówno Naszą Duszę jak i Alanka kształtuje życie poprzez swoje doświadczenia i osoby jakie spotykamy na swojej drodze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powoli szykuję się na pierwszy znany mi z podręczników: bunt dwulatka. A co do osób, które Alan spotyka, to faktycznie staram się chronić przed ludźmi zawistnymi i kłótliwymi.

      Usuń
  2. Uwielbiam "Kołysankę dla Okruszka". Nasz Jaś słuchał jej jak był jeszcze w brzuchu. Potem puszczałam mu codziennie jak leżał w
    inkubatorze. Bardzo do niego pasowała, był przecież takim malutkim Okruszkiem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz po Okruszku śladu już nie ma :-)

      Usuń
  3. Ja sama wymyslam słowa do znanych melodii:-) Czasami się zacinam gdy rymowanka nie pasuje ale to tak od serca :-) Lolo pewnie cos rozumie a przy okazji ma ubaw z mamy-początkującej poetki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym to kiedyś usłyszeć. Fajny pomysł na rozbudzanie wyobraźni.

      Usuń
  4. Ja też lubię sama układać różne rymowanki. Przeważnie są to krótkie, śmieszne wierszyki wymyślane "na szybko" przy jakiejś zabawie czy zdarzeniu. Np:

    Co tak czuć tu w pokoiku? Czy to kotek zrobił siku?
    Nie… To Jasio zrobił kupkę i ubrudził sobie pupkę.
    Ale mama szybko, sprawnie, rymując przy tym zabawnie
    Umyje Jasia pupeczkę, w pampersa zwinie kupeczkę
    No i na koniec wszystkiego, da buziaka mu słodkiego.

    Kołysankę też wymyśliłam i czasami ją śpiewamy ;)

    Kołysanka dla mojego Jasia - na melodię "Z popielnika na Wojtusia"


    Już gwiazdeczka świeci mała, już nocka nadchodzi
    Ptaszki dawno już ucichły - patrz księżyc wychodzi.
    Nie płacz już syneczku drogi, zamknij swe oczęta
    Już nadchodzi sen ciekawy - bajka rozpoczęta.
    Był raz sobie kotek mały co mleczka nie lubił
    Często chodził na spacerek lecz zawsze się gubił.
    Powędrował raz do lasu i spotkał tam sowę
    Ta mu rzekła: kotku drogi mleczko pij bo zdrowe
    Poszedł kotek do domeczku by poszukać mleczka
    Patrzy a pod ławą w kuchni jest pełna miseczka.
    Wypił kiciuś całe mleczko i mruczy wesoły
    Więcej nigdy nie pobłądzę będę silny , zdrowy.
    Już skończyła się bajeczka, śpi kotek zmęczony
    Zasnął synek mój kochany, we śnie pogrążony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisz, pisz i wymyślaj dalej, "Pan Tadeusz" być może doczeka się konkurencji. Fajnie Jasiowi :-) możemy pozazdrościć Ci talentu.

      Usuń
  5. Brawo Edytko wymyślaj i pisz bo drzemie w Tobie ukryty talent. Może pojawi się niedługo nowy tomik wierszyków dla dzieci? :) Myślę, że Jasio ma wielkie szczęście mając taką fajną mamusie :)

    OdpowiedzUsuń