piątek, 6 lutego 2015

SPOSÓB NA CHOROBY ŻŁOBKOWE

Znowu jakieś szaleństwo dopadło tych wierzących w łut szczęścia (też dziś znalazłam się w ich gronie). Idę ulicą patrzę reklama: KUMULACJA 30 milionów. 5 osób w kolejce po kupon, stwierdziłam też stanę, wszak w totku szybko kolejka idzie. Stanęłam. 4 pierwsze osoby jakoś poszły, ale czwarta Pani, to robiła zakupy z listą, jakby w spożywczaku była i tak na początek poprosiła o 5 pojedynczych kuponów na dużego lotka na chybił trafił, szósty z plusem, potem jakieś keno (pierwszy raz dziś się o tym tworze dowiedziałam, że to losowania w ciągu dnia) potem 2 zdrapki (chyba) słonik, następnie zodiak - i tu koniecznie chciała 2 skorpiony, po przeszukaniu pliku zdrapek Pani z totka odpowiedziała, że akurat ten znak się wyczerpał, więc kupująca zaczęła się na głos zastanawiać, kto z rodziny ma jaki znak i czy lepiej wybrać znak dziecka, męża, czy mamy... no masakra... po kolejnej minucie wybrała pannę i koziorożca (mamę i dziecko) wszystko trwało jakieś 4 minuty, przyznam, że z wielkim zdziwieniem obserwowałam to zjawisko. A ja szast prast - chybił trafił - 3 zł, żeby choć piątka była to bym się z tego niezmiernie cieszyła. A gdyby padła ta wielka wygrana? To już coś kiedyś wspominałam na ten temat TU.
Ps. z trójki też się ucieszę, przynajmniej z nawiązką zwróci się to co zainwestowałam i zrekompensuje mi to stracony w kolejce czas.

Dziś kolejny dzień zmagań Alana z chorobą jaką najprawdopodobniej przywlókł ze żłobka, można było się tego spodziewać, póki co jeszcze jest na diecie, ale wszystko już opanowane, więc mogę być z niego dumna, że tak dobrze sobie radzi z wirusami. Za to w momencie gdy zaczęłam opisywać Wam moje żłobkowe rozterki odezwała się do mnie koleżanka, która prowadzi Klub Malucha. Dała mi kilka cennych rad, no i wtedy poprosiłam ją by je jakoś ogarnęła i proszę poniżej macie pierwszy poradnik, dedykowany Singiel Mamie, autorstwa Kasi Skóry z Klubu Malucha Tup - Tup. Dużo ciekawych informacji na temat tego miejsca schadzek dla najmłodszych znajdziecie pod adresem:  http://klubmaluchatuptup.pl/

Tymczasem zapraszam na pierwszy z poradników Kasi z cyklu:
SPOSÓB NA CHOROBY ŻŁOBKOWE




Często rodzice obawiają się posłać swoje dziecko do żłobka z racji panującego mitu, że „w żłobku to dzieci tylko chorują”. Owszem prawdą jest, że w grupie dzieci Dziecko łatwiej załapuje wszelkie infekcje, jednak są sposoby na to, by uniknąć ciągłego siedzenia z chorym maluchem w domu.

Przede wszystkim trzeba sprawdzić, czy na pewno do żłobka przyprowadzane są tylko zdrowe dzieci. Opiekunki powinny zadbać o to, aby rodzice zostawiali swoje pociechy tylko wtedy kiedy nie mają one żadnego katarku ani kaszelku. Równie ważne jest to, by w ciągu dnia opiekunki informowały o stanie zdrowia dziecka, jeśli ten się pogorszy – gdy pojawi się gorączka lub dziecko stanie się osłabione. Jeśli każdy rodzic będzie się stosował do tego, aby przyprowadzać do żłobka tylko Dziecko kompletnie wyleczone to automatycznie chorób w żłobku będzie mniej.



Skąd biorą się choroby u dziecka uczęszczającego do żłobka?


Dziecko rozpoczynające swoją przygodę ze żłobkiem bardziej narażone jest na atak chorób niż dzieci nie przebywające w nim. Bierze się to stąd, że jego organizm nie jest jeszcze przyzwyczajony do wirusów i bakterii występujących w danej grupie dzieci. Tylko przebywając jakiś czas w takiej grupie Dziecko nabiera swojej własnej odporności pozwalającej mu w przyszłości uchronić się przed infekcjami. Należy przy tym jednak pamiętać, że każde dziecko jest inne, a co za tym idzie poziom odporności też jest inny. Niektóre dzieci chorują raz w zimie, a inne niemal co dwa tygodnie.



Jak hartować malucha w domu?


Okres jesienno-zimowy, a także przesilenie wiosenne to czas, w którym wirusy najbardziej szaleją i chorób jest w ogóle najwięcej – nie tylko w żłobkach dzieci mogą się zarazić, ale i na placu zabaw, w autobusie czy przychodni. To czas, w którym w szczególny sposób trzeba dbać o ich odporność. A więc podawać ciepłe herbatki z cytryną, miodem lub sokiem malinowym, domowe zupki i owoce. Nie należy przegrzewać dzieci ani też zbyt lekko ich ubierać – ubierajmy dzieci tak jak siebie byśmy ubrali. Pamiętajmy, że dziecko rusza się o wiele więcej niż dorosły.



Co powinien zapewnić żłobek?


Przy zapisie Dziecka rodzice powinni zostać poinformowani i zobowiązani w umowie do przestrzegania tego,  że nie ma możliwości przyprowadzania chorego Dziecka do żłobka, gdyż nie zostanie przyjęte. Powinien być również zapis dotyczący tego, że w razie gdy w ciągu dnia Dziecko poczuje się gorzej lub dostanie gorączki rodzice mają obowiązek wcześniej go odebrać.

Bardzo ważne jest zapewnienie odpowiedniej temperatury w pomieszczeniach, w których przebywają dzieci. Zarówno w sali do zabaw jak i sypialni temperatura powinna wynosić 20 stopni Celsjusza.  Wszystkie pomieszczenia powinny być codziennie wietrzone, tak by była zapewniona cyrkulacja. Dzieci powinny codziennie wychodzić na zewnątrz – na spacer lub do ogrodu i to niezależnie od pogody, chyba że będzie mróz poniżej 10 stopni lub ulewa.

Należy pamiętać, że nawet przestrzegając wszelkich reguł i próbując uodpornić malucha w domu wirusów nie da się wyeliminować i może się zdarzyć, że dziecko wróci po dniu spędzonym w żłobku z katarem. Potrzeba wytrwałości w dążeniu do tego, by maluch całkowicie się uodpornił. 




Ps. Ja bym lepiej tego nie ujęła, co fachowiec, to fachowiec - Kasiu dziękuję :) dodam, że Kasia jest jedną z przedsiębiorczych Mam którą poznałam w czasie spotkań FREEDOMOWNI.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz