sobota, 7 marca 2015

KONGRES KOBIET

Już myślałam, że to będzie zwykła sobota, taka pracowita, bo to co planowałam od tygodni spaliło na panewce, bo Alan się rozchorował na nowo (takie tam żłobkowe przejścia i przypadłości) więc przy sobocie, teoretycznie wolnej, plany miałam iście domowe:



Kiedyś nawet zdarzyło mi się taką sobotę opisać tu na blogu: SOBOTA ROBOTA.

Na moje szczęście udało mi się wynegocjować u Babci, że będzie czuwać nad popołudniową drzemką Alana, która ze względu na chorobę potrafi trwać nawet 3 godziny pod jej czujnym okiem. Zatem gdy tylko Alan zasnął wcisnęłam się w kieckę, wymalowałam i ruszyłam na podbój kobiecego świata! Tak, kobiecego, bo dziś wpadłam na II Małopolski Kongres Kobiet. Polecam Wam tego typu spędy, bo to okazja do spotkania z ciekawymi osobowościami. Zatem można było porozmawiać o roli kobiet jakie odgrywają współcześnie, można było brać udział w różnych panelach, dyskusjach, można było zwiedzać stoiska sponsorów, dostałam nawet jako zarejestrowana uczestniczka torbę, którą będę mogła śmiało używać biegając po sklepach. Torba ta wypchana została nie tylko ulotkami, ale też próbkami, zresztą zobaczcie sami, Alan był zafascynowany zawartością :-)






Co do programu udało mi się wziąć udział jedynie w jednym panelu ze względu na brak czasu: Równo-wychowanie. Rozterki nie tylko macierzyńskie. Zapamiętałam z tego spotkania wiele, ale najbardziej zapadła mi w pamięć taka oto historyjka: Dwie siostry jednego wieczoru umówiły się na dwie randki, gdy wróciły zaczęły o nich rozmawiać. Zatem pierwsza się chwali: Było naprawdę cudownie, czułam się przy nim jak przy Królu. Na co druga odpowiada: U mnie też było cudownie, czułam się przy nim jak Królowa. - jak Wam się to podoba? Mała różnica? Olbrzymia! 

Poniżej na zdjęciu macie przykład takiego "Króla" - wiem, to bardzo jaskrawy przykład, ale życie to nie bajka i "Król" w pewnym momencie zacznie rozkazywać. 


Wolę być oczywiście Królową przy boku Króla, ale skoro takiej opcji nie ma to pozostanę Singielką. 

Zobaczcie jak wielki mamy wpływ na wychowanie naszych dzieci, jak to będzie skutkować w przyszłości, zastanowiłam się wówczas jak ja wychowam Alana, bo choć staram się mu dawać dużą swobodę (nie mylcie tego z bezstresowym wychowaniem) to na pewno moje postępowanie będzie miało bardzo duży wpływ na kształtowanie Jego charakteru. To ja jestem odpowiedzialna za przekazywanie mu pewnych wzorców, czy będą one stereotypowe? Wydaje mi się, że nie, bo stereotypem jest pewien podział ról w społeczeństwie: kobiety sprzątają, gotują, pracują, opiekują się dziećmi, domem, staruszkami, zaś tatusiowie pracują, reperują, i starają się być dla dziecka nauczycielem i mistrzem. No cóż ja jako Singiel Mama jestem kobietą pracującą, która żadnej pracy się nie boi, a jeżeli czegoś nie potrafię, to zorganizuję odpowiednich fachowców. Czy te stereotypy będą zatem u Alana zatarte? Czy dobrze robię, że na to pozwolę? Według mnie tak, bo wszelka "inność" od standardów rozwija nas i w trudnych sytuacjach łatwiej nam podejmować decyzje.
Spodobała mi się też wypowiedź matki bliźniaków: chłopca i dziewczynki, która mówiła, że gdyby miała dzieci jednej płci, to pewnie wychowywała by je nieświadomie stereotypowo, a tak musi organizując wolny czas wymyślać zabawy raz dziewczęce, raz chłopięce, dla zachowania pewnej równowagi, jednak wszyscy bez względu na płeć się w nie bawią. Tak samo jest z pracami domowymi, gdy pieką ciasteczka, to pomaga jej nie tylko córka, ale i syn gdy ma na to ochotę, zaś gdy tata majsterkuje pomaga mu nie tylko syn, ale również córka, jeżeli tylko ją to zainteresuje. To jest właśnie równo-wychowanie, pokazywanie różnych dróg i możliwość wyboru. To dążenie nie tylko do równości, ale do wolności.

Czy wychowywanie dziecka samotnie sprawi, że mój Syn będzie inny? Absolutnie nie! Dodam, że w panelu tym uczestniczyła również moja Przyjaciółka, którą od lat nie widziałam, za to miałyśmy kontakt wirtualny - to również Mama Singielka, ale jej dodatkowym utrudnieniem jest choroba (Elu pozdrawiam) porusza się na wózku, czy jej Syn będzie gorszy? Nie! Czy Ona sobie nie radzi z wychowaniem potomka? Nie! Jej Syn rośnie na mądrego, wrażliwego chłopaka. Ela powiedziała też słowa, które zapadły mi w pamięć, że osoby samotnie wychowujące dzieci są często traktowane gorzej, są wytykane, bo niby dlaczego są sami? W jej osobistym przypadku jest jeszcze trudniej, a mimo wszystko jest bardzo silną kobietą i jestem pewna, że wychowa wspaniałego Syna. Szkoda, że czasem na dziecku odbija się czkawką takie głupie gadanie osób trzecich, bo niestety musimy być tego świadome, że czasem coś takiego nasi chłopcy usłyszą. To smutne co powiedziała, ale niestety prawdziwe i tu mamy kolejny stereotyp, bo samotna matka, to musiała być wredna, skoro partner od niej odszedł, ale samotny ojciec to bohater. I tu jest nasza rola, by odpowiednio Synów do tego przygotować.

No to na koniec tylko dodam, że za rok zrobię wiele, by móc spędzić cały dzień na Kongresie Kobiet i nawet niech nie zdążę tego dnia na błysk posprzątać domu przed niedzielą, warto poświęcić czas na spotkanie się w tym miejscu. Spotkać tu można cały przekrój kobiecego społeczeństwa niezależnie od wieku i wykształcenia: feministki, perfekcjonistki, idealistki, jedne modne, drugie wygodne, trzecie starannie ubrane, a na dodatek każda z nich ma swoją historię i coś do powiedzenia.

Ps. Większość zdjęć ściągnięta została z sieci, ale to chyba jasne jak to słońce na niebie (albo księżyc).
Ps2. Ciekawe czy ktoś do mnie wpadnie z goździkami i rajstopami :-)


2 komentarze:

  1. Fajnie, że udało Ci się wyrwać z domu i miło spędzić sobotni dzień. Szkoda, że nie wiedziałam o tym Kongresie Kobiet bo może też bym się wybrała. Lubię poznawać ciekawych ludzi i zdobywać nowe doświadczenia :)

    Wyobrażam sobie jak życie u boku Króla może być upierdliwe dlatego trzeba cały czas się pilnować żeby z Królowej nie zmienić się w służącą :)

    Ech, ludzie potrafią być okrutni i uprzykrzać życie drugiemu człowiekowi tylko dlatego, że czują się perfekcyjnie doskonali. Coś wiem na ten temat bo sama ciągle spotykam się z przykrym zachowaniem wobec mnie. Więcej na temat tolerancji możecie przeczytać u mnie, ZAPRASZAM !!!
    http://gabunia76.crazylife.pl/2015/02/02/
    Najgorsze jest to, że te wzorce są przekazywane dzieciom i młodzieży, którzy stosują potem takie nieodpowiednie zachowanie wobec drugiej osoby uważając to za coś całkiem normalnego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gapa ze mnie, że Ci o tym nie powiedziałam, za rok się wybierzemy razem :-) A co do tolerancji masz rację, zresztą u mnie też sobie możecie poszukać wpisu o nazwie tolerancja, tam to wyjaśniłam "po swojemu".

    OdpowiedzUsuń