piątek, 10 kwietnia 2015

POZYTYWNE 24H

Macie ochotę na test? No to dokładnie o północy rozpoczynamy: pozytywne 24h. Przy sobocie może to być całkiem trudne zadanie, bo często jest to dzień, gdzie po całym tygodniu pracy nadrabiamy domowe zaległości.
Zatem jak się zatka rura w odkurzaczu - nie narzekajmy, tylko coś zróbmy. Gdy kolejka za mięsem będzie za długa - uśmiechnijmy się w duchu, bo przecież to nie jest powód do narzekania.
Czy w dobrym humorze jesteśmy w stanie wytrwać 24h? Czy też jest to niemożliwe i wbrew naturze? Jak to jest u Was?

Daj sobie 24 godziny bez narzekania, bez niepotrzebnej irytacji, szukaj we wszystkich trudnościach i wydarzeniach dnia pozytywów.

Być może, dzięki takiemu testowi odkryjecie w sobie nowy potencjał do działania, czego Wam życzę.


A gdy już się uda w sobie coś nowego odkryć, to postarajcie się to jakoś wykorzystać! Nie zmarnujcie szansy.
Ze swojego przykładu z ostatnich dni dodam, że czasem mimo zdrowego rozsądku warto być śmiałym, a może i nawet czasem nieco zuchwałym w swoich planach i marzeniach, może dzięki temu ja znajdę swoje wymarzone miejsce na korporacyjnej ścieżce. A nawet jeżeli nie, to nigdy nie będę mówić, że nie wykorzystałam szansy, bo nie przedstawiłam swoich pomysłów. Wiem, bardzo ogólnikowo piszę, ale niestety tajemnica korporacyjna trzyma mój język za zębami :-)

Więc po tym kolejnym tygodniu pracy, choć padam ze zmęczenia, to zasnę z przeświadczeniem, że staram się wykorzystać swój potencjał, bo kto się na nim zna lepiej jak nie ja? Wy też uwierzcie w siebie i walczcie o siebie!!!

Ps. Przypomniał mi się teraz wiersz: "Samochwała w kącie stała....", no ale dlaczego nie mamy się chwalić naszymi małymi sukcesami, czy też tym co nas cieszy? Niestety wychowano nas w duchu, że to nieładnie, dlatego nasze pokolenie nie ma owej "zuchwałości" co się odbija w naszym codziennym życiu, a najbardziej jest zauważane np. w czasie rozmów o pracę.


4 komentarze:

  1. OO, a ja dopiero teraz przeczytałam Twój wpis ale i tak u mnie o taki dzień jest ciężko bo przy moich panach nie da się nie narzekać i cieszyć z życia. Poza tym ostatnio mam doła bo za dużo tego wszystkiego się na mnie zwala więc jestem rozbita jak niedzielny schabowy :) :( Wiem, wiem, że nie powinnam się rozczulać nad sobą ale jakoś tak czasem ciężko jest robić dobrą minę do złej gry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabunia, każdy ma prawo do rozczulania się nad sobą. Nasze życie to tak naprawdę pewne sinusoidy, raz jesteśmy na górce, a raz w dołku, to zupełnie normalne. Ja przez długie lata byłam w dołku, dlatego teraz długo mam ową górkę :-) a pozytywny dzień możesz zrobić kiedy tylko chcesz, to nie musiała być ta konkretna sobota. Trzymam kciuki, by wszystko się u Ciebie dobrze ułożyło.

      Usuń
  2. Oj obyś miała rację bo już nie pamiętam kiedy te górki były u mnie. Nie dziękuję za kciuki żeby nie zapeszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo zależy od naszego nastroju, bo na zdrowie nie mamy aż tak dużego wpływu, choć możemy robić wszystko by sobie nie szkodzić. O dobre samopoczucie jednak możemy powalczyć.

      Usuń