sobota, 11 kwietnia 2015

UKRYTA SIŁA UŚMIECHU

Wiedziałam, że coś w mojej prywatnej TEORII UŚMIECHU tkwi. Zresztą o tym jakże miłym mimicznym ruchu twarzy pisałam również tu: UŚMIECHNIJ SIĘ. Dziś zapoznałam się on-line z całkiem "wesołym" wykładem na ten temat. Video na ten temat znajdziecie TUTAJ. To wersja oryginalna, zatem dla tych co się nie czują na siłach przygotowano transkrypcję w naszym ojczystym języku, szukajcie jej pod tym adresem: https://www.ted.com/talks/ron_gutman_the_hidden_power_of_smiling/transcript?language=pl

Tyle tytułem wstępu żebyście wiedzieli gdzie czego szukać. Nie ukrywam, że z owej transkrypcji wybrałam 3 fragmenty, które wylały miód na moje serce. Właściwie poczułam się nareszcie doceniona, bo wiele osób zarzuca mi to, że uśmiech z mojej twarzy czasem całymi dniami nie schodzi, no cóż... taka natura i nie ma co z tym na siłę walczyć. Po co udawać powagę, gdy nie ma takiej potrzeby... No ale wracając do wykładu, który chciałabym Wam przytoczyć:
Właściwie wszyscy ci z niezwykłymi zdolnościami są dziećmi uśmiechającymi się ponad 400 razy dziennie.
Ta powyższa teza nie wzięła się ni z gruchy, ni z pietruchy, poparta jest długoletnimi badaniami specjalistów od "śmiania" się. No i chodzi tu o osoby wybitne, posiadające talenty i umiejące je wykorzystać. Gdybym miała w to wierzyć, to znak, że chyba powinnam nareszcie odkryć w sobie moc i talent. Ponoć w dzieciństwie też tak miałam :-) A jak się to ma do Was? Jak często się uśmiechacie? Pewnie niektórzy odpowiedzą, że za rzadko. No to teraz coś, co być może wywoła choćby lekki uśmiech na Waszej twarzy:
Brytyjscy naukowcy odkryli, że uśmiech może generować ten sam poziom stymulacji mózgu co 2000 tabliczek czekolady.
Gdyby wszyscy znali tę moc uśmiechu, to fabryki czekolady dawno by splajtowały. No to dodam jeszcze, że:
...w przeciwieństwie do dużej ilości czekolady, uśmiech jest zdrowy. Może zmniejszyć poziom hormonów, odpowiedzialnych za stres, takich jak adrenalina i dopamina, zwiększając poziom hormonów odpowiedzialnych za dobry nastrój, np. endorfina oraz zmniejszyć ogólne ciśnienie krwi.
Uśmiech zamiast czekolady? Jak to? Uśmiech nie ma takiego smaku... nie wiem jak Wy, ale ja czekoladę z uśmiechem łączę - mieszanka wybuchowa, póki co skutków ubocznych nie mam.

A tak zupełnie serio wykład o którym na początku Wam pisałam z całego serca z uśmiechem na twarzy polecam :-)

Fot. z albumu rodzinnego

I pomyśleć, że bez wielkich inwestycji możemy uśmiechem podbić świat. 
Jako anegdotę dodać mogę, że Alan gdy chce coś dostać nie krzyczy "daj, daj", nie wrzeszczy, nie tupie nogami tylko się uśmiecha. Gdy go uczyłam tego zachowania, to na początku uśmiechał się na siłę, teraz robi to naturalnie, bez wysiłku i większego zastanowienia. Ale jak już się uśmiechnie w celu uzyskania czegoś, to jak tu odmówić?


2 komentarze:

  1. Brawo Singiel Mamo świetny tekst i myślę, że na temat uśmiechu wyczerpałaś temat z nawiązką. Zamieściłaś dużo ciekawych i ważnych informacji. Nie miałam pojęcia, że uśmiech potrafi odgrywać tak wielką rolę w naszym życiu. Jak sobie pomyślę to faktycznie staram się jak najczęściej uśmiechać i myśleć pozytywnie bo to pomaga mi walczyć z moimi przeciwnościami losu i problemami. Pozwala mi mieć nadzieję i wierzyć, że wszystko jednak dobrze się potoczy. Czasem uśmiech jest też taką moją maską pod, którą chcę się ukryć sama przed sobą i przed całym światem żeby nikt nie zorientował się jak bardzo jest mi źle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki gabunia76, choć nie ukrywam, że Ty mnie natchnęłaś do tego by znowu powrócić do uśmiechu :-) oczywiście pisząc to uśmiecham się do monitora myśląc, że uśmiech ślę do Ciebie.

      Usuń