piątek, 22 maja 2015

DUCH W NARODZIE NIE GINIE

Chodziliście kiedyś na Majówki? Ja jako dziecko co roku w maju codziennie o określonej porze udawałam się pod kapliczkę, by tam w gronie innych dzieci modlić się i śpiewać. To były piękne czasy, ostatnio jechałam o dziwo o majówkowej porze obok tej samej kapliczki i aż mi się łezka w oku zakręciła, wciąż w maju zbierają się tam dzieci z Babciami i Mamami, by śpiewać majówki.
Od razu przypomniała mi się ta piosenka:


Jak dobrze, że są takie zwyczaje, które trwają mimo tego, że postępuje olbrzymia globalizacja, świat pędzi tak szybko, że trudno czasem nadążyć (czego jestem w ostatnim miesiącu świetnym przykładem). Dobrze czasem przy takiej kapliczce przystanąć by spokojnie złapać oddech.

http://pixabay.com

Dobrze by mieć czas na spokojne przemyślenia. Mój Tata przez długie lata uprawiał role, uwielbiał wyjeżdżać na orkę, od rana do wieczora potrafił jeździć i orać, wiecie dlaczego? Mówił, że właśnie wtedy ma czas na to by spokojnie myśleć.

Na moje przemyślenia też kiedyś przyjdzie czas, póki co dzieje się u mnie bardzo dużo. Los postawił mi na drodze ostatnio kogoś kto może bedzie moim życiowym wspólnikiem, właściwie wspólniczką. Póki co przechodzę tzw. efekt WOW, ale jeżeli się uda to naprawdę będzie WOW.


6 komentarzy:

  1. Trzymaj mocno, póki co mój duch również nie ginie, tak jak ten w narodzie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak masz rację człowiek nie ma czasu by przystanąć pomyśleć tylko wszystko w biegu i szybko bo szkoda każdej sekundy. Trzymam mocno kciuki za Twoje życiowe plany by wszystko się udało tak jak tego sobie marzysz i pragniesz :) Ja też pamiętam jak czasem chodziłam na majówkę pod figurkę stojącą tuż przy dworku. To były czasy. Wtedy świat był wolniejszy i ludzie mieli więcej czasu na życie i przemyślenia. Może dlatego kiedyś wszyscy byli szczęśliwsi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pod tę figurkę to chodziłyśmy razem :) bo u mnie były lata kapliczkowe i figurkowe :) a co do wolniejszego tempa życia, to mi się wydaje, że ja nie nadążam i z innej bajki jestem.

      Usuń
  3. O kurcze ale dałam ciała, a jakoś tak nie pamiętałam dokładnie kto towarzyszył przy tej majówce.
    Co do tempa to się nie przejmuj, bo wygląda na to, że ja też jestem z innej bajki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luzik, zbierała się tam nas spora gromadka :)
      A co do tempa życia, to obie jesteśmy pewnie z tej samej bajki.

      Usuń