piątek, 29 maja 2015

SUPER MAMA

Fot. z albumu rodzinnego
Mogę się śmiało nazwać Super Mamą, a przy okazji kobietą renesansu, bo jak trzeba to przewinę, albo chwycę za młotek, kolejnym razem odkurzę dom, potem przepcham zatkane rury, wyjdę na spacer z Synem albo wezmę się za porządki w garażu. Porządkować mam niestety co, więc jeszcze przez długi czas mam zapewnioną pracę na etacie porządkowacza: garażu, warsztatu, domu, życia...


Trudno nie zgodzić się z faktem, że samotne rodzicielstwo powoduje, że uczymy się świetnej organizacji czasu. Trzeba tak wiele rzeczy zrobić w pojedynkę, które zwykle rozkładają się na dwie osoby. No i najważniejsze: trzeba mieć siły na poświęcenie czasu swojemu dziecku.
Zatem chodzimy do pracy - to jeden etat, a potem w domu czeka na nas kolejna praca - to drugi etat. Nie dajmy się zwariować, trzeba mieć chwilę czasu dla siebie, trzeba mieć też dużo czasu dla dziecka. Wszystkiego sami nie zrobimy, otaczajmy się zatem ludźmi, którzy dobrze nam życzą, a wtedy będzie łatwiej. Warto też czasem dumę schować do kieszeni i poprosić o pomoc, to żadna ujma. Jestem Mamą, jestem kobietą pracującą, ale przede wszystkim jestem tylko człowiekiem, który nie musi na wszystkim się znać. 

Cieszy mnie natomiast niezmiernie fakt, że samotni rodzice, a szczególnie chodzi mi tu o samotne matki są coraz lepiej w naszym społeczeństwie postrzegane. No bo to fakt, że ze względu na nasz stan musimy być bardzo przedsiębiorcze. Sami możecie o tym sobie poczytać tu: Wrogość maleje? Tak postrzega się w Polsce samotne matki. To dobrze, że zyskujemy w oczach społeczeństwa, bo bardzo krzywdzący jest stereotyp wskazujący mnie jako nieudacznika, zołzę i wredną babę, która nie potrafi utrzymać partnera przy swoim boku. W sumie kiedyś o tym pisałam tu: CO LUDZIE POWIEDZĄ.

Na koniec jeszcze trochę osobistej prywaty, coś ku pokrzepieniu i po to bym o tym nigdy nie zapomniała, mój Przyjaciel (taki wieloletni) napisał mi dziś, dlaczego ja i Alan jesteśmy ważni w Jego życiu, to było dla mnie naprawdę wzruszające. Marcin, dobrze, że jesteś :) Przyjaźń na dodatek taka prawdziwa szczególnie między kobietą a mężczyzną ponoć nie istnieje, ale wyjątki czynią regułę i my właśnie taką wyjątkową parą Przyjaciół jesteśmy.


4 komentarze:

  1. Dobrze, że czas idzie z postępem i rozwija się pozytywnie też bo przecież samotna mam to mega wyzwanie i trudny orzech do zgryzienia. trzeba być zarówno kobietą jak i mężczyzną by wiele obowiązków ogarnąć często wymagających dużo siły. Ja mam pomoc ze strony męża i szczerze to nie wyobrażam sobie jakbym to wszystko miała zrobić sama, pomijam już fakt, że jestem chora. Dlatego po raz kolejny napiszę, że Cię podziwiam i składam wielki szacun za to wszystko co robisz i jak sobie świetnie radzisz.
    A przyjaciele są w życiu potrzebni by nas podnosić na duchu, by nas wspierać, by nam pomóc od czasu do czasu, by nas rozweselać i by być tak po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się Aga jak mogę, choć do perfekcyjnej organizacji czasu jeszcze bardzo dużo mi brakuje, ale staram się wykonywać wszystko najlepiej jak potrafię. Znam jednak wiele innych osób, które mogłyby świecić przykładem, ja do przodowników raczej się nie zaliczam ;)

      Usuń
  2. A ja znam mnóstwo ludzi i Ciebie bym im dała za przykład bez najmniejszego zastanowienia. Więcej wiary w siebie Monia. Jesteś dla siebie za bardzo wymagająca i krytyczna. Ciesz się z każdej załatwionej sprawy lub rozwiązanego przez siebie problemu i mów sobie jestem wielka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dokładnie robię, ale może nie publicznie :) autokrytyka czasem też jest potrzebna.

      Usuń