poniedziałek, 1 czerwca 2015

DO DZIECKA


Królu mój, Ty śpij… Ty śpij, a ja…
Fot. z albumu rodzinnego
Ja czuwam obok, blisko, ale jednak nie na tyle by Cię krępować.  Tak jest i będzie nawet w przyszłości, bo Matce trudno będzie przestać myśleć, czuwać. Obiecuję jednak nie przeżyć życia za Ciebie. Już blisko półtorej roku minęło od momentu kiedy Cię pierwszy raz zobaczyłam. Zleciało to tak szybko, że obawiam się, że nim się spostrzegę będziesz już wkraczał w dorosłe życie. Nim odejdziesz by stworzyć własny dom nauczę Cię szacunku, tolerancji, miłości, przyjaźni – przynajmniej taki mam plan i mocno wierzę w to, że się uda.
Dzieciństwo może być piękne, nawet jeżeli jesteśmy tylko we dwójkę. Kiedyś mnie zapytasz dlaczego tak było? Odpowiedź jest prosta: bo w życiu ważny jest spokój, wtedy utrzymujesz równowagę i możesz się rozwijać. Życie to nie jest bajka, ale możemy przez nie godnie kroczyć nie poddając się losowi. Czasem niestety trzeba podejmować bardzo trudne decyzje, by odzyskać spokój. 
Ważne jest, by przez życie kroczyć spokojnie wiedząc, że ma się w bliskich oparcie. Jestem i będę w pobliżu, gdy mnie będziesz potrzebował. Ucz się życia, zdobywaj umiejętności, ciesz się chwilą, szanuj wspomnienia i buduj swoją przyszłość.


2 komentarze:

  1. Pięknie napisane. Jak Cię znam to wierzę, że na pewno Ci się to wszystko uda i będziesz dumna ze swojego syna, a on będzie dumny, że ma taką wspaniałą i wyrozumiałą mamę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, żeby Alan tak kiedyś myślał.

      Usuń