poniedziałek, 8 czerwca 2015

WYCHOWYWANIE SOLO

Im częściej odwiedza mnie ktoś, kto pała sympatią do Alana tym bardziej cieszy mnie ten fakt. Są dwa powody do radości, po pierwsze Alan otwiera się na inne osoby, po drugie często ja w takich chwilach mam odrobinę wytchnienia. Oczywiście to nie oznacza, że spędzanie czasu z Synem jest dla mnie nużące, ale ostatnio jest tak bardzo absorbujący przez naukę chodzenia, że nie pozwala się opuszczać na krok. Byleby czuł czyjś paluszek w swojej dłoni i może ganiać, bez tego ani rusz. W sumie trochę to dziwne, bo obserwowałam inne znajome mi dzieci i większość z nich była bardzo samodzielna, a Alan jest bardzo asekuracyjny, cóż taki typ. Na szczęście nie przeszkadza mi to, ale czasu mam teraz znacznie mniej niż miałam :-) Czasem jednak wieczorami brakuje sił na to by się podnieść po karmieniu i coś jeszcze robić. Czego skutki widać na blogu, bo rzadziej tu bywam. 
Wracając do wychowania w pojedynkę, ostatnio Przyjaciółka, która ma córkę w wieku Alanka opowiadała jak to dzielą między siebie i męża obowiązki. Pomyślałam, że to naprawdę świetne jak się żyje właśnie w takim normalnym związku. Ja czasem muszę się dwoić i troić by ze wszystkim zdążyć.
W weekend odwiedziła nas Mama Chrzestna mojego Syna, ciocia Asia, ile mieliśmy radości, bo Alan dostał swoje pierwsze okulary :-) od razu w oczach mi wydoroślał.




Fot. z albumu rodzinnego

Byliśmy też na spacerze, no i znowu była wędrówka gdzie ja trzymałam Alanka za jedną rączkę, Ona za drugą, a On cieszył się bardzo. To takie proste, a jednak w pojedynkę niewykonalne. Dlatego cieszę się w każdej takiej chwili. Widzę też, że mój Syn staje się coraz bardziej towarzyski :-) 

Czasem myślę jak dużo trzeba samozaparcia i dobrej organizacji by wszystko trzymać w jako takiej "kupie". Ostatnio poznaję sporo podobnych do mnie rodziców i wiem, że w wychowanie wkładają naprawdę dwa razy więcej energii, czasu i emocji, czy to dziecku wystarczy? Ja wierzę, że potrafię mojego Syna wychować na dobrego i mądrego człowieka. Czas pokaże. Zrobię wiele byśmy byli szczęśliwi.



4 komentarze:

  1. Uff i tak dotarłam do początku :) Za to Ciebie teraz czeka bojowe zadanie w postaci odpowiedzi na moje komentarze. Podpowiem Ci, że zaczęłam od wpisu "Podładowane Akumulatory" a i masz zaległego Liebster Blog Award ;)

    Alanek to przystojniaczek, a w tych okularach po prostu powala i faktycznie wygląda w nich dużo poważniej :) Całus dla przystojniaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liebster Blog Award jeszcze chwilę poczeka kompletuję listę blogów :) a co odpowiedzi staram się jak mogę, ale czas mi przelatuje między palcami.
      Całus przekazany.

      Usuń
  2. Pięknie wyglądacie, trzymam kciuki za Wasze szczęście oraz za to, aby może pojawił się też samotny tata, który na długich cudownych spacerach złapałby Alanka za drugą rączkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, choć na zdjęciach z Alanem jest jego Mama Chrzestna nie ja :) to takie malutkie sprostowanie. A co do samotnego Taty, to kto wie, jak czeka nas przyszłość, choć są takie momenty, że druga para rąk faktycznie by się przydała, a wieczorem miło byłoby się przecież wtulić :)

      Usuń