wtorek, 28 lipca 2015

KOMAR W WERSJI AUDIO

Pamiętacie wpis o KOMARZE? Mam nadzieję, że tak :) otóż ten krótki "opis sytuacji", który powstał pod wpływem emocji (znaczy bzykania... krwiożerczej komarzycy rzecz jasna) zyskał uznanie i jako pierwszy został publicznie "odczytany" w aplikacji audio-blog.pl

Debiut mam już więc za sobą :) to bardzo krzepiące, gdy wiesz, że jest gdzieś ktoś komu się podoba to co robisz, a jeszcze bardziej gdy zostajesz zauważona i wyróżniona. Muszę Wam powiedzieć, że na początku blogowanie było dla mnie swego rodzaju terapią, teraz jest pasją. Paradoksem jest to, że im chętniej siadam do pisania tym mniej czasu posiadam by móc to robić. Mam jednak nadzieję, że trudniejszy okres w swoim życiu przetrwam i wkrótce się to zmieni.

Co do owego czasu, to wiecznie coś się dzieje, gdy już myślałam, że ten tydzień spędzimy tylko na doleczaniu się przed powrotem do żłobka, to znienacka żniwa mnie zaskoczyły. Wczoraj wieczorem mój sąsiad, który czuwa nad moimi polami oznajmił mi, że jeżeli nie będzie dziś padać, to rozpoczynamy u mnie żniwa (????!!!! już??? w lipcu, zawsze to był sierpień) i znowu czuję się jak przysłowiowi drogowcy których zaskoczyła zima, bo oczywiście nie przygotowałam jeszcze pomieszczenia pod wysypanie zboża. Zatem pędzę póki Alan wpadł w popołudniową drzemkę.

No to na koniec jeszcze krótko tylko dodam, że w Audio Blogu pięknie tekst o komarze odczytała Jolanta Zdolska-Gurgul - pozdrawiam Cię Jolu, myślę, że to dopiero początek nowej przyjaźni, bo wydaje mi się że to będzie coś więcej niż tylko zwykła znajomość. Ściągajcie więc aplikacje AUDIOBLOG na swoje smartfony i tablety i słuchajcie pięknych opowieści - nie tylko moich.


No i w tym miejscu jeszcze tylko świeżynka wśród zdjęć mojej blogowej weny, czyli Alana :-)


2 komentarze:

  1. Audio wpis rewelacyjny. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobał, być może kolejne będę czytać ja :-)

      Usuń