sobota, 4 lipca 2015

KOMAR

Uwielbiam lato, nie cierpię zimy, ale są takie momenty, gdzie owe lato doprowadza mnie do szału. Leżymy, jest noc, błoga cisza, którą się delektuję ciesząc się, że Alan spokojnie zasnął. Nagle bzzzzzzzzz i bzzzzzzz i bzzzzzzzzz..... no oszaleć można! Teoretycznie jest ciemno, tylko dziecięca lampka daje mglistą poświatę, jak zzzzzzzzzznaleźć to bzzzzzzzzzz... a noc zapowiadała się tak spokojnie, a tu ta bzzzzzzz.... Wstać i polować? No nie, bo Alan się obudzi, no ale jeżeli jej nie upoluję, a ta jędza bzzzzzzzzzz ukąsi mi dziecko? I tak źle, i tak nie dobrze. Może ukąsi mnie, to będzie mniejszy kłopot, jakoś przecież to swędzenie przeżyję. Nie pierwszy i nie ostatni raz, zatem kochana do mnie zapraszam, ale od Syna wara!
Wstanę, ale i tak nie wiem co robić... bo przecież nie zaświecę światła i nie zacznę polowania... ale skoro już wstałam, to w takim razie niech doktor Google coś zaradzi, siadam i klikam. Jeszcze komputer się nie uruchomił do końca, a tu bzzzzzzzzz.... znowu ją słyszę, co zrobić? Mam pomysł, puszczę cicho muzykę, to przestanę ją słyszeć. Puszczam:




Ufffff..... nareszcie moje ucho nie słyszy tego bzzzzzzzyczenia. No to skoro już komputer odpaliłam, to w takim razie trochę poczytajmy na temat: Czy komary przenoszą choroby?   i  Jak chronić dziecko przed ukąszeniami owadów?
Po takiej lekturze czuję się lepiej... w sensie moja wiedza jest nieco większa niż tego wieczora, to znak, że warto było jednak mimo wszystko wstać z łóżka. 

https://pixabay.com
Bzzzzzzzyczenie, mimo muzyki, znowu słyszę... ależ to jest denerwujące. Chciałabym coś zrobić, a jednak nie mogę. Oglądam zdjęcia komarów w sieci, by rozpoznać wroga. Jakież one brzydkie. Ten ze zdjęcia które Wam prezentuję wygląda jak mały pancernik, mutant czy co? Jak dobrze, że one takie małe są, z drugiej strony niby takie małe, a takie żądne krwi. Klikam dalej... kawały o komarach...

Komar pyta komara:
- Jak Ci idzie nauka latania?
- Nieźle... Ludzie jak mnie widzą, to klaszczą.


Co do klaskania, to faktycznie od kilku dni zdarza mi się przy Alanie właśnie tak klaskać, ile wtedy radości z tego klaskania ma mój Syn. Też klaszcze.... więc potem sobie tak klaszczemy i klaszczemy. W sumie dzięki komarom mamy taką zabawę :-) bzzzzzzzz.... znowu ją słyszę bliżej niż kiedykolwiek, będę klaskać? Jeeeest! Monitorze - uwielbiam Cię. Światło ją przyciągnęło, jest obok chusteczka więc zrobimy to bez zostawienia odcisków jako dowodu zbrodni. Udało się! Uffffffffffff... Dobranoc.




Komary w Polsce przenoszą dirofilariozę i leiszmaniozę. Według specjalistów z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego te egzotyczne choroby mogą być przenoszone przez komary z psów na człowieka. U ludzi rzadko dochodzi do zakażeń, ponieważ na dirofilariozę i leiszmaniozę narażone są głównie zwierzęta. Sprawdź, jak groźne są choroby przenoszone przez komary?

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/choroby-zakazne/czy-komary-przenosza-choroby-dirofilarioza-i-leiszmanioza-to-choroby-p_41519.html

6 komentarzy:

  1. Oj znam skądś ten problem. Kładę się zmęczona do łóżka, a tutaj albo komarzyca, albo mucha atakują i bzzzzzzzyczą bezlitośnie. Wczoraj właśnie takie muszysko goniło i mnie wkurzało, a była taka szybka, że nie mogłam jej złapać. Zaświeciłam więc sobie taką specjalna lampkę owadobójczą i zaraz muszysko się upiekło :)
    Zobacz sobie Monia my mamy dokładnie taką lampkę. Może na polu nie bardzo zdaje egzamin, ale za to w sypialni łapie wszystkich nieproszonych gości.
    Światełkiem wabi, a specjalną siateczką przewodzącą prąd zabija ofiarę. Trzeba uważać zatem, byś nie dotykała jej jak już ją włączysz i koniecznie postaw tak żeby Alanek nie dostał.
    Tutaj masz linka http://selgros24.pl/Chemia-gospodarcza/%C5%9Arodki-czyszcz%C4%85ce/%C5%9Arodki-przeciw-owadom%2C-gryzoniom-i-innym-szkodnikom/BROS/BROS-LAMPA-OWADOB%C3%93JCZA-1SZT/2_50305.do

    Możesz sobie też zamontować w oknach moskitiery są podobno teraz takie na magnes. Zapytam znajomego co się żaluzjami i roletami zajmuje jak chcesz to może by coś doradził :)
    Póki co myślę, że można tą lampkę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z lampką jest fajny patent, pewnie coś wykombinuję, ale póki co mogę powiedzieć tak: komary latem zaskoczyły mnie jak zima drogowców :) zapomniałam się do walki z nimi przygotować. Choć.... żel na smarowanie ukąszeń już mam. Wolałabym jednak, żeby do nich nie dochodziło.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie komarów nie widać, ale mam inny problem. Na balkonie posadziłam fuksję, nie wiedząc, że wielkie, bzyczące, chrabąszcze uwielbiają moje kwiatki. Nie dość, że na balkonie wieczorem nie mogę posiedzieć, to jeszcze do domu się pchają :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, nie mam pojęcia co Ci doradzić, choć znając życie wkrótce z pomysłami Gabunia nas tu zaskoczy :-) a może ktoś inny ma jakiś patent? W razie czego chętnie fuksje przygarnę (taki żarcik).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na te gady jestem mocno uczulona, bąble jak wiśnie mi rosną i swędzą tak, że muszę drapać do krwi. Dobrze, że u mnie nie widać na razie tych wampirków, zwykle pojawiają się - nie wiem czemu - dopiero we wrześniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję Gaja, ale też zazdroszczę, że dopiero od września walczysz z tymi insektami. U nas sezon uważam już za otwarty ;-)

      Usuń