sobota, 11 lipca 2015

NIE

Pierwszy wyraz jaki w swoim pierwszym dniu życia wypowiadał Alan przez płacz, to było bardzo wyraźne i rozdarte: Nie, nieeee, nieeeee... w sumie z jednej strony trochę mnie to rozśmieszyło, ale z drugiej strony pomyślałam o tym, że moje dziecko od samego początku jest bardzo asertywne. Teraz już od dłuższego czasu dobrze wie co oznacza ten wyraz i w momencie gdy coś nie idzie po Jego myśli szybko z dziecinną niewinnością wręcz melodycznie wyśpiewuje: nie, nie, nie, nie, nie nie, nie... zwykle 7 razy zdąży powtórzyć to zaprzeczenie zanim zakończy pokazanie, że coś, co mu na przykład proponuję, to nie jest według niego dobry pomysł.
Szczerze mówiąc bardzo bym chciała by w przyszłości potrafił powiedzieć NIE przemocy, braku tolerancji, kłamstwu, chamstwu, alkoholizmowi i innym używkom... Chciałabym też, by w momencie gdy kogoś wyśmiewają i robią z tej osoby ofiarę potrafił odróżnić dobro od zła i by wówczas też potrafił powiedzieć jasno i wyraźnie: NIE, nie podoba mi się to, nie róbcie tego.

Jeżeli jednak to z niego ktoś chciałby zrobić ofiarę, to mam nadzieję, że się o tym dowiem, że Alan będzie potrafił do mnie przyjść z trudnymi sprawami jakie napotka w życiu.





Kocham mojego Syna i zrobiłabym dla niego naprawdę bardzo dużo, by nie był nigdy gnębiony. Ostatnio poruszyła mnie i to bardzo historia 14-sto letniego Dominika z Bieżunia (publikowałam na moim FanPage na FB jego historię 3 lipca), który popełnił samobójstwo, bo nie wytrzymał presji. Był szykanowany przez swoich kolegów, wyzywany od "pedziów". Mimo, że chłopak nie żyje Jego historia miała swój dalszy równie tragiczny bieg, po Jego śmierci pojawił się FanPage: "Dominik...... dobrze, że zdechł". Trzeba być potworem, by gnębić inne osoby, ale jak nazwać kogoś, kto po śmierci swojej ofiary robi jeszcze takie rzeczy? Bydlę, szuja, cham? To niewystarczające w tej sytuacji przymioty. Gdzie byli rodzice tych młodych bandytów, gdy Ci zabawiali się kosztem Dominika? Dlaczego Dominik nie szukał pomocy u dorosłych? Jaki błąd my dorośli popełniamy w wychowaniu dzieci? Trudno żyć w świecie, gdzie "hejt" w realu i w wirtualu może mieć na życie, aż taki wpływ, nie przechodźmy zatem obok takich sytuacji bez reakcji. Jeśli widzimy, że ktoś jest szykanowany, to stańmy w Jego obronie, nie dobijajmy kopanego, pomóżmy i nie bójmy się wypowiedzieć własnego zdania i okazać dezaprobaty. Uważajmy szczególnie na dzieci, te są łatwym łupem psychopatów, których celem jest znęcanie się.

Współczuję bardzo rodzinie Dominika, gdyby miało dojść do podobnej sytuacji u mnie to mam nadzieję, że mój Syn przyjdzie do mnie by zapytać co zrobić, mam nadzieję, bo liczę na to, że nie tylko będzie mnie bezwarunkowo kochał, ale też będzie mi bezgranicznie ufał.

Fot. z albumu rodzinnego

Fot. z albumu rodzinnego




2 komentarze:

  1. Kiedy słyszę o tragedii Dominika.. normalnie aż mnie nosi. Zwł. że niedawno przez hejterów odeszłą Madinka, masakra. Ludzie potrafią być potworami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero od Ciebie dowiedziałam się o Maddince, to naprawdę przygnębiające. Dokąd zdążamy?

      Usuń