czwartek, 23 lipca 2015

W WIELKIM SKRÓCIE...

Ostatnie dni mijały nam bardzo szybko. W poniedziałek wróciłam do pracy, zaś Alan do nowego przybytku uciech dziecięcych, jednak długo tam nie zabawił, od jutra znowu "opieka".  Póki co wzięło mnie na foto wspomnienia z ostatnich dwóch tygodni.

Nie mogło oczywiście zabraknąć zdjęć z serii "tulimy"

Oczywiście najukochańszego misia tulimy...


Była też wizyta zaprzyjaźnionej fryzjerki, to zdjęcie z cyklu "tuż po",
oswajaliśmy się też ze szczoteczką do zębów.

To można śmiało nazwać dogoterapią w ogrodzie u Przyjaciół.

Kopara w owym ogrodzie była największą atrakcją, pomijając Azę ze zdjęcia powyżej.

A to jedna z samotnych wypraw Alana - altanka zdobyta.
Moja Mama ostatnio mnie zapytała dlaczego o każdym kto przyjdzie mówię mojemu Synkowi, że to "ciocia" lub "wujek" skoro w sumie to prawdą nie jest. Dziś chyba wiem dlaczego tak odruchowo robiłam, przecież Alan nie ma cioć i wujków ze strony Taty, więc ma ich ze strony moich Przyjaciół, którzy w sumie nie poprawiją mnie, gdy ich tak nazwę - dziękuję Wam :-)


A więc poznajcie naszą "najnowszą" ciocię Izę :-)

Alan Całuśny :-)

Muszę powiedzieć, że moje dziecko robi się bardzo towarzyskie.

Nie ma to jak igraszki w dobrym towarzystwie,
i w pięknych okolicznościach przyrody.

To tyle w wielkim skrócie, a już jutro moje przemyślenia na temat żłobka, bo niestety jak to się mówi: mądry Polak po szkodzie - teraz zaczynam dostrzegać jak wielkim stresem było żłobkowanie dla Alana. 



2 komentarze:

  1. Mój pies na widok dzieci szaleje. Ostatnio na spacerze szła pani, a za nią max 2 letnie dzieciątko człapało, płacząc niemiłosiernie. Florek zaczął ciągnąć do malca, lizał go po rącze, a dziecko kompletnie zapominając o swoim problemie skupiło się na psiaku. Mąż uznał, że otwieramy gabinet dogoterapii, podobnie jak u Ciebie na zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aza która jest na zdjęciu ma niebiańską cierpliwość. Nawet gdy Alan w pewnym momencie z radością wyrwał jej garść kłaków nie warknęła. Obecnie nie mam zwierząt*, ale pewnie kiedyś powrócę do tego by utrzymywać jakieś czworonogi.
      *Mam ryby w stawie :-)

      Usuń