sobota, 23 stycznia 2016

STARY PIERNIK

Jak to się mówi: kto zjada ostatki jest piękny i gładki, no i takim to sposobem nie licząc na botox (a licząc właśnie na te ostatki) siedzę przy zimowej herbacie (z imbirem, miodem i cytryną) i wcinam świątecznego piernika, którego resztka mi jeszcze została. Nawet nie jest taki twardy :-) właściwie to dziwne cisto, które bardzo długo utrzymuje swoje walory i jestem pewna, że zatrucia po nim nie będę mieć.

Tak więc siedzę sobie i pierniczę, choinka do mnie mruga, Alan zasnął, w kominku ogień trzeszczy, w sumie to zamiast herbaty przydałaby się lampka wina i ktoś z kim można byłoby porozmawiać, czy nawet ktoś w kogo można by się wtulić w kolejny mroźny dzień.



Takie oto proste marzenia Singiel Mamy na sobotnie popołudnie, niestety trudno je spełnić. Może jeszcze kiedyś coś się zmieni, obecnie tylko czasem dopada mnie nostalgia, bo po chwili zrywam się na nogi i sobie mówię, że przecież dobrze jest tak jak jest.

Póki co JA i ALAN, ALAN i JA, i na nikogo więcej czasu nie mam, bo nawet w takich momentach jak ten (które trwają ulotną chwilę) nabieram siły na dalsze godziny dzielnego mamowania. Po dwóch latach mogę śmiało powiedzieć, że Singiel Rodzic musi być bardzo zorganizowanym, bo inaczej byłaby klapa po całej linii. Dobrze, że czasem Babcia trochę pomoże, bo inaczej musiałabym jeszcze bardziej kombinować, by wszystko zrobić w odpowiednim czasie. Ciekawe czy potrafiłabym zaufać komuś tak, by móc powierzać swoje dziecko? Nie na godzinę, na dwie, ale powierzać tak by ktoś mógł mu przekazywać mądrości życiowe?  Ciekawe czy ktoś mógłby nas pokochać, nie tylko mnie, tylko nasz dwupak - tak bezwarunkowo i prawdziwie? Ciekawe czy Alan byłby w stanie kogoś jeszcze do naszego tandemu przyjąć?




Fot. Aga Krzywoń

Na wszystko potrzeba czasu, a czasu mi brakuje i to bardzo. Brak snu, zmęczenie, przesilenie za skutkowało chorobą na początku roku, na szczęście jestem już po niej i znowu mogę działać. W sumie już kiedyś o tym wspominałam, że Mamy nie mogą chorować, bo mimo tego ogólnego osłabienia czasu na chorowanie nie było, bo jak dziecku powiedzieć, że się sił nie ma? W takich chwilach przydałaby się pomoc tej drugiej osoby, której można zaufać.

Najważniejsze, że jest już dobrze, mija dzień za dniem... żłobek, praca, dom... no i nareszcie za nami pierwsza przespana przez Alana noc. Alan spał, ale ja jak zaqwsze się budziłam czekając na Jego wołanie... cisza nocą jest bardzo fajna. Dziś tego doświadczyłam, mam nadzieję, że tej nocy i ja się nareszcie wyśpię.

Pora sięgnąć po kolejny kawałek starego piernika, bo co mi pozostało.




12 komentarzy:

  1. Cudni jesteście. A co do starego piernika- zanurz go w mleku kochana. Wciąż trzymam kciuki za wspaniałego faceta dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba było mleka, piernik był zjadliwy mimo swego wieku :-) Dziękuję Aniu, a co do faceta, to po ostatnim wystąpieniu Pani Ministry stwierdziłam, że na przekór faceta szukać nie mam zamiaru. Dam sobie radę sama i bez 500+

      Usuń
  2. Nie mam wątpliwości że jest sporo takich facetów którzy będą gotowi Was pokochać.Znam Ciebie i Alana od dwóch lat. Zawsze jest przy Was miło, wesoło i spokojnie. Na prawdę macie wiele zalet i ktoś kiedyś na pewno to doceni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo :) przesyłamy gorące uściski!

      Usuń
  3. Kochana....znam doskonale rozterki samotnej matki....to był tez jeden z powodów tak późnej decyzji o zakończeniu toksycznego związku. W zyciu bym nie przypuszczała,że losy tak się potoczą...wystarczy czasem poczekać, rozejrzeć się bo miłość jest tuz za rogiem. Milość jest nieobliczalna i nie przewidywalna. Wierze głęboko w to, ze i Ty znajdziesz prawdziwego mężczyznę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dominiko, Ty jesteś faktycznie pięknym przykładem tego, że mimo przeciwności można starać się dać swemu życiu i dzieciom drugą szansę. Podziwiam Cię bardzo!

      Usuń
  4. Fajnie was znowu widzieć. Wszystkiego dobrego Monia w Nowym Roku, ciszy w nocy i spokoju w sercu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Biedronko, ucałuj swoje małe Biedroneczki i Biedronia też :-) mam nadzieję, że wkrótce się spotkamy, bo bardzo za Wami tęsknimy!

      Usuń
  5. Myślałam cały czas o Tobie, co tam u Was, że nie dajesz znaków życia.
    Mam nadzieję, że Twoja choroba to nic poważnego i już jest wszystko ok?
    Nie martw się moja droga ten jeden i wyjątkowy pojawi się przy Tobie w najmniej oczekiwanym momencie, a może już się pojawił, tylko Ty o tym jeszcze nic nie wiesz ;)
    Fajną tą czapę ma Alan, super te fotki macie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agunia. Mam nadzieję, że wkrótce się spotkamy, Alan tęskni... wiadomo za Szilą...

      Usuń
  6. Wiesz, czasami lepiej być singlem, niż męczyć się w towarzystwie jakiegoś gada lub gadziny ;) Ja tam wierzę, że wszystko Ci się ułoży i jakiś zwalający z nóg osobnik męski stanie na Twojej drodze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę. Właśnie dlatego jestem Singlem, bo po diabła mam się męczyć? Na ten moment nie męczącego faceta nie znalazłam ;-) ale też nie szukam.

      Usuń