poniedziałek, 15 lutego 2016

WE DWOJE, CZYLI PO WALENTYNKOWA ZADUMA

Od blisko 3 lat jestem zakochana. Gdy tylko dowiedziałam się o ciąży to od razu wiedziałam, że tę istotę którą noszę pod sercem pokocham najbardziej na świecie. Czy w lutym zatem świętujemy? Myślę, że tak, bo zakochanie nie musi dotyczyć jedynie par, to przecież okazywanie miłości... miłości która ma różne oblicza.

Oczywiście miło byłoby spędzić walentynkowe popołudnie (z naciskiem na wieczór) z ukochanym, przy świecach, winie i pysznej kolacji, gdzieś w tle pewnie by nam wówczas towarzyszył stukot małych stóp, ale czy mogę narzekać na to, że spędziłam ten wieczór we dwoje tylko z moim Synem?






- Kocham Cię najbardziej na świecie! - mówię do Alana.
- yhmmmm - odpowiada On jak typowy samiec.
- A Ty kogo kochasz najbardziej na świecie? - pytam.
- Ciocię Kaloline - uśmiecha się z przekorą wskazując na jedną ze żłobkowych cioć.
- A Mamę?
- Mamusię też :-)

W sumie powinnam się zacząć przyzwyczajać do tego, że przecież kiedyś kogoś bardzo pokocha. Tą jedyną nie będę i jak widać czasem inne wychodzą na pierwszy plan. A owa Kalolina to długonoga, sympatyczna blondynka, o pięknym uśmiechu - zatem całkiem nieźle ulokował swoje chłopięce-dziecięce uczucia. Jak na pierwszą miłość nie jest najgorzej.... no tylko ta bariera wiekowa ;-) ale spokojnie Synu - Matka czuwa!

W sumie siadając do pisania miałam w planie zanurzyć się trochę w miłosnych dywagacjach, ale w tak zwanym międzyczasie piec dwa razy mi wygasł, mysz znowu mi buszowała po pokoju, do apteki trzeba było jechać - no sami powiedzcie jak się skupić w takich warunkach i o miłości pisać?
Najważniejsze, że w swoim towarzystwie czujemy się wyśmienicie i tak naprawdę nasz Walenty trwa nie tylko tego jednego dnia, który już za nami i nie tylko w lutym świętujemy piękne uczucie nas łączące, bo nasz Walenty trwa od blisko 3 lat, bo przecież gdy tylko dowiedziałam się o ciąży to od razu wiedziałam, że tę istotę którą noszę pod sercem pokocham najbardziej na świecie. Wiem, wiem... powtarzam się.


Powiem tak, zawsze dłuższe przebywanie z cudzym dzieckiem nieco mnie męczyło, w naszym "związku" tego zmęczenia nie czuję. To dziwne, ale faktycznie tak mam, a spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu.
Zauważyłam też (już kiedyś o tym wspominałam), że 12 kilo dziecka jest dużo lżejsze od 12 kilogramów cukru. Dziecko mogę w razie potrzeby nieść i trzymać na rękach i nie czuję takiego zmęczenia jak przy tym cukrze, tu już po chwili myślę jak się pozbyć balastu.

Jaka jest ta nasza miłość? Miłość Matki do Syna i Syna do Matki? Bezinteresowna, bezcenna, czasem trochę burzliwa, ale zawsze bezgraniczna.

Czy Walentynki były naszym świętem? W sumie to był dzień jak co dzień, bo dbamy o to by na co dzień nie brakowało nam miłości, szczęścia i spokoju, mimo różnych przeciwności...

Pamiętacie ten fragment Dezyderaty?

...Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa..



14 komentarzy:

  1. Ha,Singiel Mamo,piękne słowa,mam przeczucie, że popłynely prosto z ��... Wiem, Z że nie masz w zyciu z górki, a jednak twoją życiową siła napędową jest miłość. A ta potrafi przecież góry przenosić. To piękne, że nie ma w torbie żalu anigoryczy.Przeciwnie.Jest uśmiech,twoje dziecko tak jak ty,jest pogodne i pełne czułości A to deficytoweuczucia.Nie wiem czy wiesz,w ferworze rundek do apteki i dokladania do gasnacego pieca,że 15 lutego obchodzimy Dzień Singla?Życzę ci wiele miłości, wzruszeń i zachwytu nad rozwijajacym die u twego boku życia. I bądź czujna,bo pani Kalolina jest w pobliżu ;-) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień Singla, nie wiedziałam, w przyszłym roku z tego powodu wzniosę toast, w tym roku jako, że nadal jestem "matką z pełną piersią" jeszcze bym nie mogła. A co do optymizmu, to faktycznie czasem mam wrażenie, że go mam nawet za dużo. Zaś na ilość miłości, to tej zawsze będzie za mało :-)

      Usuń
  2. Pamiętaj kochana, że żadna kobieta nie zastąpi Alanowi Ciebie i Wasza miłość będzie trwać do końca świata i nawet jeden dzień dłużej :) Miłość do dziewczyny, żony, partnerki jest zupełnie inna niż do Matki, więc jeżeli w życiu Alana pojawi się jego miłość, to wcale nie znaczy, że przestanie Cię kochać.

    Tulę serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kochana, Ty to właśnie przechodzisz... Syn wydoroślał, proste to nie jest :-)

      Usuń
    2. Tak masz rację, nie jest prosto być mamą takiego młodzieńca.
      Jednak staram się swoją matczyną miłość powstrzymać na tyle, by nie mieszać się w jego życie, uszanować plany, pozwolić mu dorosnąć. Syn od ponad 4 lat ma dziewczynę, i mimo, że mamy z mężem wiele obaw co do ich związku, to też staramy się uszanować jego decyzje, jego wybór. Nic na siłę, bo to przynosi odwrotny do zamierzonego skutek.

      Usuń
    3. No właśnie, bo najważniejsze jest szanowanie tej decyzji dziecka, mam nadzieję, że w przyszłości nie będę z tym miała problemu :-)

      Usuń
  3. Moja kochana :-D Widziałam wiele mam , wszystkie kochają szaleńczo ale TY / znając już Ciebie wiele lat / Kochasz wariacko :-D Masz być dobra dla przyszłych pań ! Boję się że dasz im nie źle w tył za nim pozwolisz by jedna z nich stała się częścią życia Alana :-D Ale wiem ile tez jest w Tobie dobroci , Miłości , empatii , wiem jak bardzo jesteś kochana dla ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam, ja bardzo tolerancyjna jestem, ale Syna zawsze własną piersią obronię :-) mam jednak nadzieję, że w miłosnych kwestiach nie będę musiała interweniować, tylko pozwolę mu żyć własnym życiem.

      Usuń
  4. Najważniejsza jest miłość. Dziecko to prawdziwy skarb i chociaż nie spędziłaś Walentynek w blasku świec, z ukochanym mężczyzną, jednak nie byłaś sama. Masz powód do radości. Mężczyzna i miłość pojawią się w odpowiednim czasie:)

    Miłego dnia Moniko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalio, w sumie to nie narzekam, bo samotna byłabym gdyby nie było Syna - to fakt!

      Usuń
  5. Jasne, że Walentynki świętuje się z dziećmi - ja też obcałowałam córki - to moje miłości, bez dwóch zdań. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My z tej okazji nawet zrobiliśmy serduszkowego ludka :-) Również pozdrawiam!
      Ps. Jak fajnie, że do mnie wpadłaś, zakochałam się w Twoim forum, póki co dopiero czytam, ale wkrótce też się zaloguję :)

      Usuń
  6. Masz obok siebie najcudowniejszego faceta.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, wiem, wiem, na dodatek bardzo lubimy przebywać w swoim towarzystwie.

      Usuń